Kolejna kompilacja obrazów pokazujących jakieś obiekty wokół Słońca

Kategorie: 

Oto seria zdjęć z satelity STEREO. Wygląda na to, że znowu zaobserwowano dużą ilość różnych obiektów wokół naszej gwiazdy.

 

Oficjalnie są to zakłócenia, artefakty obrazu. Nikt z rządowych agencji tego nie potwierdził do tej pory, ale też nikt nie negował szczególnie. Wydaje się, że to wyjaśnienie, czyli zakłócenia cyfrowe, jest uważane za wystarczające w środowisku astronomów.

Zdjęcia z satelitów STEREO są jednak publiczne i niektórzy internauci doszukują się na nich dowodów na istnienie sterowanych obiektów, które, jak twierdzą, ładują się od Słońca wlatując w koronę gwiazdy.

Brzmi to dość dziwnie, ale gdy zobaczy się na te niby "obiekty" to uderzające jest to, że to nie są losowe plamki i piksele. Te "artefakty obrazu" mają realne symetryczne geometryczne kształty i różnią się wielkością. Biorąc pod uwagę skale wielkości obiektu musiałyby to być wręcz statki światy, bo odpowiadałyby wielkości planet.

 

Być może zbliża się moment, kiedy ludzkość dowie się o istnieniu obcej cywilizacji. To jedno z wydarzeń, które przypisuje się magicznemu rokowi 2012.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
loading...

Komentarze

Portret użytkownika raffi5000

Naprawde interesujace.

Naprawde interesujace. Rzeczywiscie skala porownawcza, jaka widzimy na poczatku daje nam do myslenia, ze te obiekty sa wielkosci planet ! Czyzby istnialy one tam od wiekow ? Przed umieszczeniem w przestrzeni naszych satelit obserwujacych nasza gwiazde, nie bylyby mozliwe obserwacje obiektow tak blisko Slonca. Bycmoze tez, ze orbituja tam od niedawna swiadome faktu, ze na tak niskiej orbicie slonecznej beda niewykrywalne tak latwo, lub/i przy okazji czerpia energie ze Slonca ? Wydaje sie rowniez, ze obiektow wciaz przybywa.
Nie rozumiem, jak srodowiska naukowe moga nie podejmowac na ten temat debaty ? Dlaczego nie ma ogolnych naciskiw na rzady i instytuty kosmiczne, aby tworzyc teleskopy i ekspedycje aby sie temu przyjzec ? Wydaja do tej pory miliardy na dziwaczne obserwacje nieistotnych obszarow kosmisu i na analizy skladu chemicznego gwiazd oddalonych o miloiony lat swietlnych stad, lub badania kamykow latajacych bezsensu w przestezeni, a nie ida w kierunku zbadania bliskich i niezwyklych ciekawostek naszego ukladu planetarnego. Zamiast setek bzdurnych satelit wystrzeliwanych na orbite Ziemii, mogliby stworzyc duzy projekt wysylajac urzadzenie blizej Slonca, aby sie temu przyjzec. Jest to mozliwe i latwiejsze, tansze niz wysylanie ladownikow na Marsa.
To jest niezrozumiale zachowanie i dziwne. Niechec zbadania tego moze byc dyktowana tym, ze albo cos, co pochodzi z tamtad kategorycznie dalo juz do zrozumienia, zeby sie tym nie interesowac (tak jak w przypadku eksploracji Ksiezyca, ktory jest bardziej tajemniczy, niz przed "lotami" na niego), albo rzady nasze sa juz w kontakcie z istotami zamieszkujacymi te obiekty ?

Strony