Według channelingów na Ziemi wkrótce zaczną się "żniwa", czyli sąd ostateczny

Kategorie: 

źródło: dreamstime.com

Atmosfera fin de siecle staje się tak nieznośna, że postawy dekadenckie przychodzą zupełnie naturalnie. Ludzie żyją w niepewności, bo nawet zatwardziali sceptycy podświadomie czują, że coś ważnego może się wkrótce wydarzyć. Oczekiwanie na 21 grudnia może się przerodzić w wielką histerię. Na nic uspokajanie przez naukowców. Jedni wypatrują zaginionej planety inni oczekują gwałtownego przebiegunowania a jeszcze inni oczekują przejścia do tak zwanej czwartej gęstości.

 

Ponieważ jest to teoria, o której nauka się nie wypowiada ogół informacji na ten temat czerpie się z przekazów zwanych czanelingami (channelings). To główne źródło wiedzy na ten temat. Wierzenia te zakładają, że istnieją kolejne gęstości, które są innym określeniem na wymiary. My jesteśmy teraz wraz z planeta Ziemia w trzeciej gęstości i mamy przejść do czwartej. Według zwolenników tej teorii celem naszego życia na Ziemi jest rozwój duchowy i przygotowanie istot na niej żyjących do przejścia w nowy wymiar.

 

Aby to było możliwe konieczne są w nas zmiany w kierunku odnalezienia w sobie pokładów miłości do siebie i otaczającego nas świata. Tylko takie istoty będą w stanie przejść razem z Ziemią do czwartej gęstości. Oznacza to, że gdy do tego dojdzie nastąpi coś, co Chrześcijanie nazywają Sądem Ostatecznym. Zwolennicy czanelingów na ten proces mówią "żniwa". Pierwszy przekaz na ten temat pochodzi z sesji z rzekomą istotą nazwaną Ra, która już w 1981 roku przekazywała, jakie zmiany czekają nasza planetę w latach 2011 - 2012.

 

Już wkrótce Ziemia wejdzie na nowy wzór wibracyjny. Transformacja mogła się już rozpocząć, ale na razie objawia się to jedynie poprzez zaburzenia postrzegania czasu, które mogą być właśnie wywołanie zmianami rezonansu Schumanna. Jak twierdza zwolennicy tej teorii procesy zmian są już nie do zatrzymania a przejście prędzej czy później i tak nastąpi?

 

Nie jest do końca jasne jak będą przebiegać te "żniwa", ale w tekstach z czanelingów bywają też nazywane "zbiorem". Jakieś istoty z jeszcze wyższego wymiaru mają podobno trzymać piecze nad ziemską ewolucją i to od nich pochodzi ta wiedza. Jako warunek przejścia do czwartej gęstości podany jest warunek w postaci tego, aby 51% czasu służyć innym a mniej niż 50% sobie. Bardzo podobne są założenia większości religii. 

 

Zwolennicy przekazów czanelingowych twierdzą, że z informacji pozyskanych w trakcie takich sesji, wynika, że w przeszłości żniwo było wykonywane kilkukrotnie na Ziemi oraz na Wenus i na Marsie. Planety te mają być już w innej gęstości a ich wizerunek w trzeciej gęstości jest po prostu emanacja czegoś, co czanelingowcy nazywają "prawem pomieszania". Planety musza mieć jakaś manifestacje w naszej gęstości.

 

Trudno powiedzieć jak właściwie będzie przebiegać ten czas żniw, ale można założyć, ze według nich chodzi o jakiś globalny kataklizm, który odmieni oblicze tej planety w obecnej gęstości być może czyniąc ja niezamieszkałą, a być może po prostu rozpoczynając nowy cykl z nowymi istotami. Teoria oparta o dane z czanelingów jest dużo bardziej skomplikowana i udokumentowana. W powyższym artykule udało się tylko zasygnalizowac pewne kwestie. Jedynie lektura tego materiału może pozwolić wyrobić sobie zdanie na temat tego czy jest to kolejna niedorzeczność, mit założycielski nowej religi, czy też objawienie uderzające obuchem prawdy.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika eellvveenn

Każdy czyn jest posadzeniem

Każdy czyn jest posadzeniem ziarna w glebie,każde ziarno wykiełkuje i wyda owoce a czy będzie to cierpienie innych istot czy ich radość i szczęście to już zależy od nas. Dzień sądu jest czymś w rodzaju otrzymania wynagrodzenia w jednym momencie za wszystkie nasze minione działania . Egzystencja oddaje nam to co daliśmy plus spory procent w formie bonusa. Dla każdej istoty czas takiego dnia sądu jest inny chyba że dojdzie do masowego kataklizmu. Tylko ten kto otrzymał taki zwrot może coś o tym powiedzieć,osobiście nie ufam czanelingowcom,klepią do wiadomości publicznej wszystko co usłyszą a nie wszyskie informacje są prawdziwe - o ile jestem skłonny doszukiwać się wymarłej kolebki ludzkości na marsie który miał niegdyś piękną atmosferę o tyle trudno mi uwierzyć w życie na wenus gdzie minimalna temperatura to ok 450 stopni celsjusza ;)Niektóre z tych przekazów nadają się na niezły dofcip.
Pozdrawiam

Portret użytkownika VANVON

Czym jest wszechświat gdyby

Czym jest wszechświat gdyby nie nasza egzystencja - moim zdaniem niczym. Co z tego, że świat jest ogromy i niesamowity jeżeli nie byłoby istoty poznawczej w postaci człowieka lub innej istoty rozumnej, która potrafi poprzez różne percepcje doświadczać tego, co sam wszechświat nie potrafi. Gdyby nie My lub inne istoty nikt by o nim nie mówił. Moim zdaniem, to istoty rozumne nadają sens wartości temu co widzą. Wszechświat nie zdaję sobie sprawy z tego, że istnieje, ale my jak najbardziej. Nic nie było planowane, a mimo to - powstało coś, co przewyższyło wszechświat i niczyje oczekiwania - a tym czymś jest każda osoba, która czyta te słowa. Ludzie przeciwieństwie do kosmosu są wstanie kreować rzeczy świadom, nie poprzez przypadki przyczyno - skutkowe. A teraz możecie po mnie jechać i bluzgać Smile

Portret użytkownika Marcie

Cześć. Twoja odpowiedź ma już

Cześć. Twoja odpowiedź ma już kilka lat, ale uważam że jest piękna i celna. W sumie to ma się wrażenie, że piszesz o Stworzeniu -Człowiek niczym o nas Bóg mógłby powiedzieć. Stworzył nas, ale bez nas nie było by podziwu i zachwuty nad stworzeniem, nad światem, nad kosmosem. Jest to logiczne. Dziękuję że mogłam przeczytać Twoja wypowiedź.

Pozrawiam

Portret użytkownika Mały Budda

Ludzie żyją w niepewności,

Ludzie żyją w niepewności, przez właśnie takie informacje. Dzicy sobie siedzą w lasch tropikalnych, i mają dokładnie wyjeba... na 21 grudnia bo nie mają kalendarza, a jak pierdol... meteor to będą może mieli godzinę strachu, a co mają neta już od miesięcy się niepokoją.  Będą żniwa, to będą dobrzy pójdą do nieba, a źli do piekła. A dzicy się tym nie martwią, bo niewiedzą co to piekło. 

Portret użytkownika nanashi

Witam Przyznam że nie

Witam
Przyznam że nie czytałem tego newsu do końca. Te channelingi dla mnie są bezwartościowe, mieszają w głowie bardziej niż wypicie butelki wódki czy nauka w szkole. Jeżeli chodzi o Boga to każdy z nas nim jest (ostrożnie, nie bądźmy egoistami, gdyż rząd światowy za niego się uważa i oto mamy efekty). Najciemniej zawsze pod latarnią. Te gęstości, raz pisałem że rozwój duchowy jest obarczony ciężką pracą. Nie będę powtarzał. Co do wymiarów, nie komplikujmy i uznajmy że istnieją 4 wg teorii względności. Nie przeszkadza to w podróżach w czasie. Ja osobiście myślę że czegoś takiego jak czas i przestrzeń nie ma, są to pojęcia użyte dla naszej wygody.

Strony

Skomentuj