W Stanach Zjednoczonych znowu słyszano dziwne dźwięki

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Niezwykłe dźwięki intrygowały już wielu ludzi w różnych częściach świata. Niektórzy nazywają je "Trąbami Apokalipsy", co nadaje temu fenomenowi dodatkowo tajemniczego charakteru. Informacje o tych niezwykłych odgłosach pochodzą praktycznie z całego świata i praktycznie nie ustały od 2011 roku. Właśnie mamy do czynienia z kolejnym takim przypadkiem. aW miejscowości Bridgeport, w stanie Connecticut, 15 lutego, wiele osób słyszało niewytłumaczalne odgłosy.

 

Kwestia dziwnych dźwięków pojawiła się po raz pierwszy w lecie 2011. Teraz ludzie słyszą je praktycznie na całym świecie. Internet jest zalany rozmaitymi nagraniami rzekomo dokumentującymi wystąpienie tego fenomenu. Podobno po raz pierwszy te dziwne harmoniczne dźwięki zostały nagrane przez rosyjskich naukowców w jednej z jaskiń w Tybecie, w lutym 2011 roku. Mnisi zabrali do tej jaskini naukowców i jak to mnisi objaśnili, że to co słychać to mantra Shivy. Od tego czasu dźwięki stawały się coraz bardziej słyszalne w różnych częściach Ziemi.

Inna, bardziej naukowa teoria na ten temat głosi, że dźwięki są wynikiem zmian w zewnętrznym jądrze Ziemi, co skutkuje powstawaniem wibracji, która jest potem wzmacniana i emitowana w górę płaszcza i skorupy ziemskiej. Atmosfera działa jak pudło rezonansowe i odpowiednio nagłaśnia dźwięki.

 

Źródłem takiej potężnej manifestacji przyrody muszą być bardzo poważne procesy. Mogą one obejmować silne rozbłyski słoneczne, ale też inne procesy zachodzące we wnętrzu Ziemi i prowadzące na przykład do przebiegunowania. Powstaje pytanie czy takie pulsujące częstotliwości mogą powodować zmiany w fizjologii człowieka? Niestety wiele wskazuje na to, że wszelkie wibracje oddziałują na zdrowie, a uporczywe dźwięki na niskich częstotliwościach mogą nawet powodować rozstrój emocjonalny.

 

 

 

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
loading...

Komentarze

Portret użytkownika XaX

Sam słyszałem coś takiego

Sam słyszałem coś takiego ostatnio parę dni temu, ale nie zwróciłem na to szczególnej uwagi gdyż myślałem że ktoś palnikiem coś robi, po obejrzeniu tych materiałów zadziwiająco podobny był.

Portret użytkownika baca

hmm... te dźwięki... one

hmm... te dźwięki... one rzeczywiście drażnią... brzmią zupełnie jak Słońce Peru kiedy próbuje warczeć: wwwrrrrrrrrrrrrr, z mówinicy w Belgi...
Słońce się stara, napręża żyły, obnaża korzenie zębowe, napina struny głosowe ale tylko mruczy mmlllllll... do emigrantów...
problem z "r" jest natury czysto logopedycznej - dotyczy często nie tylko maluszków ale nawet największych sprzedawców polskich - to jest prawdziwy dramat, kiedy głowa genetycznie przystosowana do noszenia niemieckiego hełmu zawiera krtań przystosowaną wyłącznie do umlautów - odporną całkowicie na literę "r" i nie poprawi tego wizerunku nawet odparowanie laserem cebulek włosowych, środek na porost włosów na bazie czarnego szympansa, nic tu nie da depilacja plastrem u kosmetyczki i maoryski tatuaż całej głowy lub desperackie ukrycie kompromitujących dowodów pod wełnianą czapką peruwiańską...

jedyne co w tej sytuacji można zrobić to sie rozpłakać i zrobić z tego warkoczyki...
warkoczykoterapia niesie bowiem szczerą radość i z sukcesem pociesza nie tylko maluszki ale także największych sprzedawców polskich...
uśmiechniętą buzię widać wówczas w tym słońcu...

Strony

Skomentuj