Rysunki na płaskowyżu Nazca nadal pozostają niewyjaśnioną zagadką

Kategorie: 

Słynny kandelabr z Nazca

Światowe media obiegła informacja, że grupa japońskich archeologów zidentyfikowała kolejne dwa rysunki na płaskowyżu Nazca w Peru. To rozszerza katalog geoglifów zlokalizowanych w tej okolicy. Nadal nie wiadomo jednak po co właściwie tworzono te skomplikowane wzory na środku pustyni.

 

Rysunki z Nazca to bardzo specyficzny rodzaj sztuki starożytnych Inków. Nadal nie wiadomo, kto je wykonał ani po co. Glify znajdują się na obszarze uznawanym za cześć królestwa Inków jednak raczej nie oni są ich wykonawcami. Obrazy wyryte na pustyni długo pozostawały niezauważone i odkryto je przypadkiem podczas lotu nad płaskowyżem. Miało to miejsce dopiero w 1927 roku.

 

Od tego czasu wielu archeologów usiłowało je skatalogować oraz dotrzeć do przekazów, które rzuciłyby trochę światła na to tajemnicze znalezisko. Wśród wielu hipotez są zupełnie przyziemne jak te zakładające, że były to finezyjne kanały irygacyjne. Trudno jednak zrozumieć, po co ktoś miałby nawadniać pustynię ryjąc w glebie skomplikowane wzory.

Inni uczeni sugerowali, że przynajmniej cześć z glifów mogła pełnić jakieś funkcje ceremonialne. Sugerowano, że stosowano je w celach rytualnych, czyli, że w kanałach wyżłobionych na pustyni odbywały się jakieś procesje. To możliwe, ale nadal nie odpowiada to na pytanie jak powstały rysunki skoro ich stworzenie można było koordynować tylko z lotu ptaka.

Tutaj pojawia się kolejna dziwaczna teoria zakładająca, że twórcy geoglifów z Nazca posiłkowali się balonami na ogrzane powietrze. Gdyby przyjąć tą teorię oznaczałoby to, że to nie bracia Montgolfier, jako pierwsi skorzystali z technologii balonowej. Przyjęcie takiej hipotezy rozwiązuje rzeczywiście problem polegający na tym, że rzeczywisty kształt tych rysunków widać tylko z pewnej wysokości.

Zapewne linie z Nazca jeszcze długo będą pobudzać wyobraźnię badaczy. Niektóre z teorii zakładają, że cywilizacja, która stworzyła te monumentalne wzory miała kontakt z obcą cywilizacją. Być może był to słynny Wirakocza. Można założyć, że tubylcy starali się przekazać obcym jakieś informacje i dlatego zakładając, że patrzą oni na okolice z pewnej wysokości starali się odwzorować pewne rzeczy. Dlatego wśród glifów są zwierzęta takie jak małpa czy pająk. To może być po prostu historia i jakiś rodzaj przekazu.

 

Od 1994 roku linie z Nazca zostały wpisane na listę dziedzictwa kulturalnego UNESCO. Jednak nie przeszkadza to firmom pozyskującym wapń w niszczeniu płaskowyżu Nazca. Na problem zwrócili uwagę japońscy naukowcy, którzy zidentyfikowali dwa częściowo uszkodzone rysunki. Zachowanie tych zdumiewających świadków tajemniczej przeszłości jest naszym obowiązkiem tak jak poszukiwanie odpowiedzi na podstawowe pytania związane z rysunkami z Nazca.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
loading...

Komentarze

Portret użytkownika Video

Ciężko uwierzyć, że ludzie

Ciężko uwierzyć, że ludzie posiadali takie umiejętności, może to narzędzia, ale gdzie by się podziały. Im dalej w przeszłość tym ciemniej. Może ktoś kiedyś oświeci nas jakimś znaleziskiem nie z tej Ziemi. Okaże się że jesteśmy tylko genetycznym produktem wysokozaawansowanej cywilizacji, albo żyjemy w rzeczywistości wirtualnej, jak postacie z gry. Ta ostatnia wersja pojawia się coraz częściej tylko dlaczego odczuwamy ból?

Portret użytkownika Zenek

Jak sie popatrzy na antenki

Jak sie popatrzy na antenki na RFIDACH to też sa poukładane q różne wzorki.
Może te rysunki z NAZCA to tylko ślad po instalacji jaka była uzywana do "nieziemskicjh" kontaktów z przodkami semitów z innej planety czy ich bogami. 
 
Jak się komuś chce to niech sobie policzy czestotliwości pracy tych rysunków i porówna z szumanami różnych gwiazd. Gdzieś tam jest klucz do zagadki skąd nazisci mojrzesza przybyli na nasz padół. ;p

Portret użytkownika Faktycznie

Czy ktoś wie co jest na tej

Czy ktoś wie co jest na tej misie napisane, bo jak narazie nic nie mogę znaleść oprócz wzmianki, że jest to pismo klinowe. Po za tym coś z datami jest nie tak, bo jeśli tam Sumerowie jakoś dotarli, to były to czasy kiedy tam, jeśli już były to tylko plemiona liczące małą ilość osób, coś jak plemiona stepowe w epoce kamienia łupanego. Olmekowie powstali jakieś 1000 lat później. Czyżby Sumerowie to starożytni Atlantydzi któży po upadku ich miasta (Enki miał swoją siedzibę pod wodą, może to po prostu traktować dosłownie jak zatopione miasto) rozprzestrzenili się po całym świecie?

Strony

Skomentuj