Przepowiednia z 2008 roku mówi o epidemii koronawirusa

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Niemal od początku pandemii koronawirusa, internet został przesączony rozmaitymi przepowiedniami i predykcjami odnośnie trwającego kryzysi. O koronawirusie miał mówić Nostradamus, Baba Vanga czy też ojciec Czesław Klimuszko. Sęk w tym, podczas gdy ich przepowiednie były dość ogólne i łatwo można je było przypisać nadinterpretacji, predykcja niejakiej Sylvii Brown która zyskała sobie zainteresowanie internautów, jest przerażająco dokładna.

 

Sylvia Brown, to amerykańska pisarka, medium i hipnoterapeutka, która nie różniła się wiele od innych jasnowidzów. W trakcie swojego życia poczyniła wiele przewidywań i podczas gdy niektóre z nich się sprawdziły, wiele pozostaje nie spełnionych. Wśród jej proroctw znajduje się jednak jeden niesamowicie dokładny opis, który niemal w 100% opisuje trwającą obecnie pandemię oraz daje nam nawet prognozy na przyszłość.

Oto treść wspomnianej przepowiedni:

W 2020 roku, poważna choroba przypominająca zapalenie płuc rozprzestrzeni się na całym świecie, atakując płuca i oskrzela i opierając się wszystkim znanym metodom leczenia. Bardziej zaskakujący niż sama choroba, jest jednak fakt, że nagle zniknie ona tak szybko, jak się pojawiła, ale zaatakuje ponownie dziesięć lat później, po czym zniknie całkowicie.

Powyższa przepowiednia pochodzi z książki autorstwa Sylvii Brown pt. End of Days: Predictions and Prophecies about the End of the World opublikowanej UWAGA w 2008 roku. Nie ma co ukrywać, tak dokładny opis trwającej obecnie sytuacji ma prawo, a wręcz powinien zastanawiać. Czy jest to jednak prawdziwa przepowiednia czy też niesamowity zbieg okoliczności?

 

Browne zmarła jeszcze w 2013 roku lecz przed 2020 rokiem, nie była szczególnie popularna. Dopiero ta przepowiednia jej autorstwa spowodowała wzrost zainteresowania jej osobą. Podczas swojej kariery jako medium nie wyróżniała się ona szczególnie wysoką poprawnością przepowiedni. Część z nich była rzeczywiście zgodna z prawdą, lecz równie wiele predykcji jej autorstwa okazywało się bezużyteczne. Czy zatem możemy uznać, że jest to jedna z jej udanych predykcji? Czy też że jest to ślepy strzał o niesamowitej skali?

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (2 votes)

Komentarze

Portret użytkownika Surtsey

Gdzie ksiądz Klimuszko mowil

Gdzie ksiądz Klimuszko mowil o koronawirusie? Z tego, co wiem, to tragedią mająca spotkać Włochy była powódź/tsunami. Mowil o tym wprost i konkretnie. Z tym wirusem to jak dla mnie gruba nadinterpretacja. 

Portret użytkownika Racjonalista

Po pierwsze nie "W 2020"

Po pierwsze nie "W 2020" tylko "w okolicach 2020", a to już daje pole do popisu, bo może 2016, a może jednak 2024. Jeśli chodzi o rok powstania książki, mający rzekomo uwiarygodnić historyjkę: w latach 2002-3 mieliśmy epidemię SARS, a 2003-6 ptasią grypę - obie choroby układu oddechowego. Jaśnie pani jasnowidzka wstrzeliła się w tręd i popłynęła na fali strachu. Prawdopodobnie skorzystała również z naukowych opracowań na temat koronawirusów, którym bacznie zaczęto się przyglądać po wspomnianej już epidemii SARS. Możliwe też, że obił jej się o uszy temat rosnącej lekooporności drobnoustrojów i związanych z tym zagrożeń.

Portret użytkownika abc

Teraz to Ty naciągasz.

Teraz to Ty naciągasz. Grudzień 2019 to zdecydowanie okolice 2020. 2016 czy 2024 nie. Jeśli ktoś by napisał ,że poprawnie przepowiedziała bo napisała granice 2016,a wmawiałby trafność w 2020 zadziałałby tak jak Ty. Może strzelała ale trafiła.

Portret użytkownika abc

Teraz to Ty naciągasz.

Teraz to Ty naciągasz. Grudzień 2019 to zdecydowanie okolice 2020. 2016 czy 2024 nie. Jeśli ktoś by napisał ,że poprawnie przepowiedziała bo napisała granice 2016,a wmawiałby trafność w 2020 zadziałałby tak jak Ty. Może strzelała ale trafiła.

Skomentuj