Podróż z prędkością 965 kilometrów na godzinę przez 17 lat!

Kategorie: 

źródło: dreamstime.com

Czy rzeczywiście jesteśmy świadomi wielkości kosmosu? Czy ma kres, a skoro tak, to czy jesteśmy w stanie zmierzyć jego wielkość? Czy jesteśmy w stanie sobie uświadomić odległości kosmiczne ? Astrofizycy od dawna łamią sobie  głowę jak przedstawić ludziom skalę kosmiczną i odległości występujące we Wszechświecie galaktyk i gwiazd.

 

Odległość choćby największa jak każda wielkość fizyczna, daje się zmierzyć, wystarczy tylko znaleźć sposób i zbudować odpowiednie instrumenty. Myśląc o odległościach kosmicznych, trzeba zapomnieć o naszych ziemskich wyobrażeniach. Już odległości w samym układzie słonecznym rodzą problem jednostek ziemskich, wyrażanych w metrach czy kilometrach. Kosmiczne odległości mierzy się w latach świetlnych. Jest to miara odległości jaką światło pokonuje w ciągu roku, czyli  9,46 biliona kilometrów.

 

Zacznijmy od planety Ziema.

Obwód Ziemi  to 40 tysięcy kilometrów, przeciętny człowiek musiałby maszerować  40 kilometrów dziennie, 7 dni w tygodniu po płaskiej powierzchni-równinie, i trwałoby to 3 lata by okrążyć  Ziemię. Powierzchnia Ziemi to 187 milionów mil kwadratowych z czego 57 milionów mil kwadratowych zajmują lądy. Przyjmując że na ziemi jest obecnie 7 miliardów ludzi, na każdego przypadać będzie 25.555 tyś metrów kwadratowych lądu. Możemy umieścić wszystkie osoby z całego świata na powierzchni stanu Texas i wtedy na każdego człowieka przypadać będzie 95 metrów kwadratowych !

 

Przypatrzmy się wielkościom występującym w kosmosie. Średnia odległość księżyca od Ziemi to ok. 384 tys. kilometrów. Zdjęcie to przedstawia wielkości planet układu Słonecznego.

Jowisz jest większy od Ziemi  aż o 318 razy ! Jednak w porównaniu do Słońca jest malutki. Słońce jest tak ogromne, że tylko dzięki zdjęciu poniżej możemy to pojąć. Strzałka wskazuje na Ziemię jaką byśmy widzieli gdyby się znalazła koło Słońca.

1.3 miliona planet wielkości Ziemi może się zmieścic w Słońcu ! A teraz trochę o wielkości  układu Słonecznego. Odległość Ziemi od Słońca to ok. 150 milionów kilometrów. Światło potrzebuje 8 minut i 20 sekund zanim dotrze do ziemi, jest to odległość jaką samolot pasażerski Boeing 747 lecący z prędkością 965 km/ na godzinę musiałby lecieć przez 17 lat ! Jeżeli myślicie, że Słońce które czujecie i widzicie przez specjalne szkło jest gdzieś blisko to jest to pogląd wielce subiektywny.

 

Średnica słońca to ok. 1,5 mln kilometrów tj. 109 średnic ziemi. Promień układu słonecznego, mierzony po orbicie Plutona, to ok. 11 godzin świetlnych, tj. 12 mld. kilometrów. Orbity najdalszych komet w układzie słonecznym to promień wielkości ok. 3 lat świetlnych. Najbliższa gwiazda, Proxima Centauri, znajduje się w odległości 4 lat świetlnych od ziemi. Podróż do niej przy pomocy wahadłowca trwałaby 160 tys. lat. Najszybsza rakieta kosmiczna, jaką zbudowano pokona tę odległość w ciągu 18 tys. lat.

Nasza galaktyka Droga Mleczna ma średnicę  100 tys. lat świetlnych. Układ Słoneczny znajduje się w odległości 27 tys. lat świetlnych od jej centrum. Podróż przez Galaktykę, z prędkością 70 km/s  (rekordowa prędkość rakiety) zajęłaby 450 mln lat. Najbliższa galaktyka Andromedy znajduje  się w odległości ok. 2,52 miliona lat świetlnych od ziemi.

Najdalsze obiekty jakie udało się sfotografować teleskopem Hubble'a (Ultragłębokie Pole Hubble'a), to galaktyki w swym początkowym okresie istnienia, mające zaledwie kilkaset milionów lat. Są oddalone od ziemi ok. 13 miliardów lat świetlnych. W takiej właśnie odległości znajdowały się,  gdy emitowały światło, które dotarło do nas dzisiaj. W chwili obecnej, z uwagi na rozszerzanie się wszechświata, znajdują się znacznie dalej, tzn. od 39 do 46 miliardów lat świetlnych. Tak więc wielkość widzialnego wszechświata to  78 - 92 miliardów lat świetlnych. Przeliczanie tych wielkości na kilometry, czy lata podróży traci sens.

 

Wielkość widzialnego świata kosmicznego galaktyk i gwiazd jest przerażająco wielka, tak wielka że tylko samo stwierdzenie lotu odrzutowcem przez 17 lat do naszego Słońca daje nam jakieś mgliste pojęcie o odległościach !

A co na to kosmologia Wedyjska ? Hinduistyczne nauki opowiadają nam, że widzialny kosmos to tylko około 10% rzeczywistego kosmosu ! Reszta to kosmos duchowy... Wiele ras jakie wymieniają teksty wedyjskie żyje, przebywa na planetach, położonych w równoległych, wyżej wymiarowych rejonach zarówno wewnątrz samej Ziemi jak i na jej powierzchni oraz w jej sąsiedztwie. Także wiele ras zamieszkujących te rejony współpracuje ze sobą, np. Siddhowie, Ćaranowie, Uragowie, Guhyakowie i Vidyadharowie, mimo że dzieli je wiele różnic zarówno psychicznych jak i w wyglądzie.

 

Gatunki istot jakie wymieniają Wedy cechuje spora rozpiętość w długości ich życia, wynosi ona np. 10 tyś. lat ziemskich, 5 tyś. lat, a dewowie, boskie istoty zamieszkujące jedne z najwyższych lok (płaszczyzn), żyją i nawet kilkaset milionów lat. To wszystko wskazuje, że ich pogląd na długość istnienia ma swoje zródło w innej rzeczywistości, rzeczywistości duchowej, która nie koniecznie jest skorelowana ze światem materialnym Ziemi czy kosmosu jaki obserwujemy. Jest on inny od tego co znajdujemy w Biblii, Świętej Księdze danej Izraelitom, a dzięki nim ludzkości przez Super Istotę, Stworzyciela Wszechświata. Możemy porównać te dwa punkty widzenia, oraz przedstawić jakieś wyjaśnienie świata duchowego opisanego w Biblii,  znaleść  sens przekazu Św. Jana.

"...Bestia, którą widziałeś, była i nie ma jej,
ma wyjść z Czeluści, i zdąża na zagładę.
A zdumieją się mieszkańcy ziemi.."

Apokalipsa Św. Jana 17:8

i kolejny cytat ze Świętej Księgi, opisujący istoty zamieszkałe w innym wymiarze:

"...i dano jej klucz od studni Czeluści.
I otworzyła studnię Czeluści,
a dym się uniósł ze studni jak dym z wielkiego pieca,
i od dymu studni zaćmiło się słońce i powietrze.
A z dymu wyszła szarańcza na ziemię,
i dano jej moc, jaką mają ziemskie skorpiony.
I powiedziano jej, by nie czyniła szkody trawie na ziemi ani żadnej zieleni, ani żadnemu drzewu,
lecz tylko ludziom, którzy nie mają pieczęci Boga na czołach.
I dano jej nakaz, by ich nie zabijała,
lecz aby pięć miesięcy cierpieli katusze.
A katusze przez nią zadane są jak zadane przez skorpiona, kiedy ugodzi człowieka.
I w owe dni ludzie szukać będą śmierci,
ale jej nie znajdą,
i będą chcieli umrzeć, ale śmierć od nich ucieknie.
A wygląd szarańczy - podobne do koni uszykowanych do boju,
na głowach ich jakby wieńce podobne do złota,
oblicza ich jakby oblicza ludzi,
i miały włosy jakby włosy kobiet,
a zęby ich były jakby zęby lwów,
i przody tułowi miały jakby pancerze żelazne,
a łoskot ich skrzydeł jak łoskot wielokonnych wozów, pędzących do boju.
I mają ogony podobne do skorpionowych oraz żądła;
a w ich ogonach jest ich moc szkodzenia ludziom przez pięć miesięcy.
Mają nad sobą króla - anioła Czeluści;
imię jego po hebrajsku: ABADDON,
a w greckim języku ma imię APOLLYON..."

Apokalipsa Św. Jana 9
 

Największym problemem astrofizyków jest to, że patrząc na odległe galaktyki, widzą je takimi jakimi były i jak się poruszały w odległej przeszłości ! (przyjmując ich pogląd na wszechświat powstały z mitycznego wybuchu...?)

 

Ta teoria nie znalazła potwierdzenia w obserwacjach, mimo że astronomowie porównują obrazy galaktyk, czy aby przypadkiem nie trafią kilkakrotnie na tę samą. Jest to bardzo trudne, ponieważ obrazy tej samej galaktyki różniłyby się o kilka lub kilkanaście miliardów lat. To tak jakby porównywać dzisiejszą Drogę Mleczną z nią samą tylko 10 miliardów lat młodszą, gdy jeszcze nie było Słońca i wielu innych gwiazd, a gwiazdy, które paliły się wtedy - dawno umarły. Być może potwierdzenie lub odrzucenie tej teorii jest na razie niemożliwe. Wszystko jednak wskazuje na to, że czasoprzestrzeń, w której jesteśmy zamknięci jest ograniczona. Zawiera w sobie skończoną, choć zmienną ilość galaktyk, gwiazd i planet...

 

W historii ziemi, liczącej prawie sześć tysięcy lat objawionej nam przez Stwórcę, w różnych etapach jej burzliwych dziejów zmieniały się warunki i działy się rzeczy o których milczą podręczniki. Ostatnie  kilkaset  lat to podbój globu przez człowieka. Kilka tysięcy lat, to rozwój cywilizacji, a ostatnie 150 lat, to rozwój cywilizacji technicznej. Piętnaście dekad, sześć pokoleń ludzkości – to czas jaki był potrzebny na to by zgłębić tajemnice planet, zajrzeć do wnętrza gwiazdy, poznać prawa rządzące kosmosem, jednak tajemnica prawdziwej historii ludzkości pozostaje ciągle ukryta pod piaskami pustyni egipskiej, glebą popotopową przykrywającą wiele tajemnych miejsc dawnych Ziemian posiadających przedziwne możliwości i kontaktujących się z Istotami Anielskimi.

 

Wiele  wskazuje, że na Ziemi istniała cywilizacja dla której kosmos nie stanowił tajemnicy jaką jest dla człowieka zwanego Homo sapiens sapiens...wiedziała o świecie/światach duchowych budując budowle niezrozumiałe dla dzisiejszego człowieka, człowieka wpatrzonego w telewizor i "zdobywającego" sztuczny pokarm w supermarketach....

To wszystko co jest związane z potęgą kosmosu i Inteligencją, która go powołała do istnienia jest poza naszym zasięgiem percepcji, co ma ogromne znaczenie gdy staramy się zrozumieć nasze położenie w "nieskończonym" kosmosie bilionów gwiazd. Nasza planeta Ziemia i życie jest czymś tak tajemniczym, że potrzeba by było kilkuset lat by można coś z tego zrozumieć. Nasze kruche istnienie biologicznych ciał oraz średnia długość życia 85 lat powinna być tym co nas zmusi do poszukiwania Super Istoty ukrywającej się za tym arcydziełem istnienia.

"Jesteśmy w sytuacji małego dziecka wchodzącego do olbrzymiej biblioteki wypełnionej książkami w wielu językach. Dziecko wie, iż ktoś musiał napisać te książki. Ale nie wie jak. Nie rozumie ono języków, w których książki te zostały napisane. Dziecko niewyraźnie dostrzega tajemniczy porządek w układzie ksiąg, ale nie wie co to jest. Taki, wydaje mi się, jest stosunek nawet najbardziej inteligentnej istoty ludzkiej do Boga."

Albert Einstein

"Astronomia prowadzi nas do unikatowego wydarzenia, do wszechświata stworzonego z niczego zachowującego bardzo delikatną równowagę niezbędną do spełnienia dokładnie takich warunków, które są wymagane dla istnienia życia oraz mającego przewodni - można powiedzieć - ponadnaturalny plan."
"Stworzenie wszechświata jest poparte przez wszystkie dające się zaobserwować dane, których astronomia dostarczyła do chwili obecnej."

Arno Penzias, fizyk: 1978 nagroda Nobla w dziedzinie fizyki

 

Tajemniczy glif z Nazca, pokazujący zaawansowaną wiedzę matematyczną.

 

Wszechświat - Największe obiekty w Kosmosie

https://www.youtube.com/watch?v=uFwy8_TlkmQ

 

Osoby zainteresowany tajemnicą kosmosu odsyłam do mojego poprzedniego wpisu o tej tematyce, tu:

Tajemnice innych wymiarów

http://innemedium.pl/wiadomosc/tajemnice-innych-wymiarow

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (1 vote)
loading...

Komentarze

Portret użytkownika Jan

Kiedyś tego uczono w szkole.

Kiedyś tego uczono w szkole. Widzę, że teraz juz nie.
Prawo Powszehnego ciążenia (Newton)
 
F= k(m1x m2)/r
Siła przyciągania F zalezy od iloczynu mas m1 m2 podzielonego przez odległość. Wspólczynnik k zalezy od tego jakich jednostek uzywamy.
 

Portret użytkownika kija

Tu nie chodzi o prawo

Tu nie chodzi o prawo (Newton) (grawitacji), tylko o konkretną prędkość danego materiału. Foton osiąga prędkosc tzw. światła i nic więcej, a jaką prędkość może osiągnać metalowa kula zanim ulegnie zniszczeniu o masie 10g jeśli dostarczyć jej nieograniczonej energii przyspieszenia?

Portret użytkownika Juszka1980OGL

w próżni kosmosu :) podobno

w próżni kosmosu Smile podobno próżni nie ma, dlaczego?
teoretycznie próżnię wypełnia czarna materia i czarna energia i w takich warunkach teoretycznie (nie chće skałamać bo dosyć dawno o tym czytałem) elementy zbudowane z materii mogą osiągnąć zanim zaczną się spalać około 75-85% prędkości światła. Tyle że istnieje coś mniejszego i coś jeszcze bardziej nieuchwytne niz czarna materia i energia, a są to kwanty przestrzeni i znowu teoretycznie one zwiekszają "gęstość" próżni powodując ze wszystko spala się już po osiągnięciu conajmniej 50% (chyba tyle było) prędkości światła.
co do tych procentów nie jestem pewin cbo jak wspominałem było to dosyć dawno i musiałbym poszukać, chyba że masz ochotę to sam znajdziesz.
wyczytałem też że teoretycznie poza wszechświatem gdzie nie ma niczego prędkość dla materii nei stanowi przeszkody.
ps kwant przestrzeni powoduje płynność ruchów wypełnia cały wszechswiat to tak jakby środowisko wodne dla ryb tak one są wszystkim dla całego wszechswiata, najmniejsze.

Portret użytkownika kuzYn

  Napisałeś @Juszka  "w

 
Napisałeś @Juszka 
"w próżni kosmosu Smile podobno próżni nie ma, dlaczego?
teoretycznie próżnię wypełnia czarna materia i czarna energia ... "
 
Skoro próżni nie ma to skąd tam się wzięła czarna ...
W/g powyższego Twoja wypowiedź jest bez sensu !
Może chciałeś napisać że czarna energia i materia znajdują się u murzyna w ...  ?   Smile
Skoro drążysz ten temat na czacie odpisuję Ci dosłownie.

 

Portret użytkownika Juszka1980OGL

próżnia idealna to taka w

próżnia idealna to taka w której nie znajduje się nic, żadna cząsteczka elementarna żadna energia a jak wiemy próżnia kosmosu wypełniona jest ogromną ilościa czarnej materii i energii, fotonami i przede wszystkim kwantami przestrzeni. 
dlatego przestrzeń kosmiczną nie można nazwać próżnia bo zawsze coś w niej jest 

Strony

Skomentuj