Pierwszy kontakt to zawsze wielki wstrząs dla każdej społeczności

Kategorie: 

Kadr z nagrania przedstawiający kontakt z ple

Warto sobie zadać pytanie czy ludzkość powinna dążyć do kontaktu z obcymi cywilizacjami. Większość odpowie, że tak, bo dążenie do poznania zawsze charakteryzowało rodzaj ludzki. Jednak konfrontacja dwóch światów zawsze prowadzi do takiej czy innej dominacji jednego z nich.

 

Dotyczy to kontaktów różnego typu, bo proces ten widzieliśmy już w przeszłości w przypadku kolejnych hiszpańskich konkwist, których celem była właśnie dominacja. Nie inaczej będzie wtedy, gdy ludzkość dokona pierwszego kontaktu z istotami pozaziemskimi. Początkowo zapewne będzie zachwyt, ale i strach. Dokładnie tak jak widać na filmie poniżej.

To nagranie pierwszego kontaktu między plemieniem zamieszkującym Papue Nową Gwineę z białymi ludźmi, do jakiego doszło w 1976 roku ubiegłego wieku. Zapewne podobnie musiało wyglądać pierwsze spotkanie Krzysztofa Kolumba i mieszkańców  dzisiejszych Karaibów.

 

Kontakt tego typu dokonywany z pozycji przedstawiciela cywilizacji na wyższym stopniu rozwoju jest czymś interesującym. Jedyne, co im grozi to, że zostaną uznani za niebezpieczeństwo i po prostu zabici, a na Papui Nowej Gwinei groziła nie tylko śmierć, ale i zjedzenie przez dzikich praktykujących kanibalizm.

 

Gdyby doszło kiedyś do pierwszego kontaktu z obcymi cywilizacjami to przy założeniu, że to oni przylecą do nas to raczej my będziemy występować z pozycji izolowanego plemienia, które nie spotkało jeszcze przedstawicieli innych ras a sam kontakt będzie początkiem końca cywilizacji, jaką znamy.

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
loading...

Komentarze

Portret użytkownika Dechen & Delachen

Świadomość wzrasta w miarę

Świadomość wzrasta w miarę uczenia się .Prawda jest  niepodważalna ,tyle prawd ile jest ludzi.Bo przecież każdy sam studiuje i uczy się według swojego własnego rytmu.
Wszystkie strony anglojęzyczne mówią o 4 sierpnia jako o dobrej dacie do ujawnienia.Dla nas mogło to być nawet dzisiaj.
Ranią nas ciasne horyzonty myślowe i brak wyobrażni,nic nie jest pewne ,bo to co wiesz dzisiaj jutro już ma inny wymiar i świadomość.Puśćcie na luz.... jest nie jest , szaraki,reptyle,archonci-wymyślone nie wymyślone jedli-nie jedli.kto niewolnik a kto jest Pan ....
To wszystko jest tylko w głowie,wokół totalne zniewolenie ,ale w środku jesteśmy wolne i nikt nam tego nie zabierze.
Mamy dość wszystkowiedzących ,my chcemy się uczyć -wzrastać.Jeżeli stoisz  w miejscu to cofasz się.Nie wolno bać się niczego nawet tego jeżeli prawda jest niewygodna ,trzeba przekroczyć horyzont zdarzeń i odnależć swój wewnętrzny spokój.
Boimy się ludzi ,bo agresja jest tak wielka ,że już nie potrafimy się ochronić przed nienawiścią  i atakiem.
Inność jest dostrzegana i piętnowana.Od kiedy posiadałyśmy świadomość wiedziałyśmy że tu coś nie gra,wam  podoba się matix ,nam przestał  . Rozumiem że potrzebujecie następnych 26000 lat ,powodzenia dużo wcieleń, dużo  lekcji ,dużo zabawy i dużo pracy.
My już dziękujemy i mówimy że ta lekcja przydługa została odrobiona .Nic nas tu już nie trzyma ,czekamy z nadzieją i nie boimy się jakichkolwiek zmian ,bo mogą być tylko na lepsze.
Kto z was którzy negują że nic nie ma ,gdzie będziecie jak zobaczycie statki i wylądują  aby powitać nas ,bo przecież to nikt inny tylko nasi bracia i siostry z kosmosu...... padniecie na zawał , czy może zamkniecie się w kibelku ..... nie uważam że lepsza jest piwnica.
Możemy powiedzieć tylko jedno-niech się stanie..........................
 

Portret użytkownika Roobaczek

Obcy od dawna mają wielki

Obcy od dawna mają wielki wpływ na naszą cywilizację. Na systemy wierzeń religijnych i politykę. Wiele epizodów ze starych pism o tematyce religijnej to efekt spotkań ludzi z obcymi mylnie rozpoznanymi jako anioły czy Bóg. Do naszej polityki wtrącali się zawsze. Na polach największych dawnych bitew już setki lat temu dochodziło do ,,wyświetlania na niebie obrazów" i pokazywania się ich statków. To powodowało panikę po wybranej stronie konfliktu. Np. na niebie pojawiały się flotylle statków - żaglowców. Takie epizody są zapisane w dawnych kronikach wojskowych i przedstawione na dawnych malowidłach i obrazach. Sterowali też polityką stosując ,,polityczne objawienia religijne" np Joanna Darc czy jej poprzedniczka, święta Katarzyna. Te kobiety wpływały na losy narodów. To były objawienia namawiające do chwytania za broń i wojny. Obecnie też kształtują nasze postawy wykorzystując tzw. objawienia maryjne i inne formy czanelingów. To wszystko co dziaje się obecnie miało już wielokrotnie miejsce w historii. Jeżeli ostatnio coś  się zmieniło to to, że człowiek przejmuje ostatnio technologię obcych . A może oni sami postanowili współpracować z pewnymi grupami ludzi, by znowu wywrzeć wpływ na kierunek biegu naszej historii. To wszystko nie jest jednak takie proste, bo obcy to nie jedna rasa. Wśród samych obcych już w czasach historycznych istniały konflikty (opisane np. w starych tekstach Indii) wojny (wojny bogów, których mamy opisy). Nawet śledząc współczesne czanelingi które prawdopodobnie są przekazami od obcych widzimy wyraźnie, że wśród nich są dwa przeciwstawne obozy namawiajace ludzi do zupełnie dwóch różnych typów działania. Obcy nie mieszkają tylko ,,gdzieś daleko w kosmosie".  Od poczatków ludzkości (zapiski dawnych cywilizacji) posiadali swoje bazy na Ziemi i w naszym Układzie Słonecznym. Mają tu swoje trudne dla nas do określenia interesy. To, że od dawna interesuję się obcymi, to że wiem że istnieją, wynika z tego że ich widziałem i miałem wszczepione implanty. Dlatego zaglądam na takie portale jak ten i np. ZnZ. Szukam tu ludzi o podobnych zainteresowaniach i doświadczeniach. Potrzebuję wymiany myśli na te tematy bez konieczności swojego publicznego ujawnienia i ośmieszenia.
Jestem bardzo szczęśliwy, że wczoraj zdecydowałem się Wam opowiedzieć o swoich prywatnych doświadczeniach zwiazanych z obcymi i implantami. To wyznanie było dla mnie bardzo trudne ale po nim czuję wielką ulgę. To bardzo specyficzne delikatne doświadczenie - tzn. pewne wspomnienia są dla mnie mało wyraźne lub trudne do odtworzenia. Tylko niektóre rzeczy dobrze pamiętam. Te zajścia zawsze wywoływały u mnie strach. Oni sterują zachowaniem ludzi, wywołują ich bezczynność, niepodchodzenie do nich, niepodchodzenie do pojazdu, nieinformowanie otoczenia wykorzystując ludzki strach. A właściwie ten strach nie był normalny - ludzki ale jakby wymuszony, bo pojawiał się zanim zaczynało sie dziać coś dziwnego.  Od lat męczyło mnie to, że nie powiedziałem o tych doświadczeniach szerszemu kręgowi ludzi. Czułem, że mam taki obowiązek skoro pozostały mi ślady pamięci. Mam gdzieś to, że większość z Was uzna mnie za idiotę. Mam to gdzieś!

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

To co przeżyłeś to nie jest

To co przeżyłeś to nie jest związane z uprowadzeniem przez "Obcych", tylko przez mieszkańców wnętrza Ziemi, dla których jesteśmy laboratorium badawczym, niewolnikami, oraz niektórzy z nas posiadają pewien składnik krwi i pewne geny, dzięki którym te szczurojady, Szaraki mogą utrzymywac swoją populację.
 Nie ma innych "cywilizacji"  w kosmosie. Kosmos jest martwy i pozbawiony życia, Życie jest tylko na Ziemi i... w jej wnętrzu.

Portret użytkownika Roobaczek

Myślałem o tym Angelusie! O

Myślałem o tym Angelusie! O tym, że te istoty pochodzą z baz gdzieś pod ziemią lub wewnątrz oceanów. Ale trochę coś mi tu nie pasuje. Ludzi jest bardzo dużo, a znamy jedynie 3 podstawowe ich rasy, które niewiele różnią się między sobą. A naukowcy, badacze zajmujący się na poważnie problematyką UFO segregując doniesienia ludzi o kontaktach z obcymi, opisali bardzo dużą ilość ras, które tu się stale pojawiają. Nie chce mi się wierzyć, by gdzieś tam pod ziemią mogło się kryć aż tak wiele typów różnych bardzo odmiennych gatunków czy ras humanoidów. No chyba, że  tam od lat na szeroką skalę stosuje się inżynierię genetyczną lub połowa tych dziwnych UFOludzkich form to nie żywe istoty, a jedynie jakieś roboty lub bioroboty. Jest to możliwe, bo już przecież na starożytnych budowlach są liczne przedstawienia hybryd. Jednak choć to nie jest niemożliwe to jednak trudno w to uwierzyć.  Już raczej spodziewałbym się jakichś dużych baz obcych poza Ziemią, w naszym Układzie Słonecznym.  Albo jednocześnie na Ziemi i w naszym US. 

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Większość z tego co

Większość z tego co wymieniłeś to jest -  przynaję - lecz mimo bujnej wyobraźni i otwartego umysłu - on nie uwzględnia możliwości istnienia życia gdziekolwiek indziej w kosmosie jak na Ziemi.
 Te wszystkie ( mówię o wiarygodnych doniesieniach) przypadki różnych istot i tak sprowadzają się do Szaraków i im podobnych.
Nie wykluczam jednak, że z którejś zamierzchłej cywilizacji "Arka Noego" z ówczesnymi ludźmi uleciała na inną planetę.
 Skoro Biblia mówi o "upadłych Aniołach" i tych "nieupadłych" Istnieje gdzieś świat z tymi "nieupadłymi"... lecz... poza czasem i przestrzenią...A więc nie w naszym.
 ... dzielimy przestrzeń i czas z tymi co zdegenerowali naszą rasę i tu jest nasze więzienie.

Portret użytkownika baca

Nie no padlem. Robaczek teraz

Nie no padlem. Robaczek teraz to chłopie pojechales na maksa.
ja tez mialem niebieskie zęby jak sie nażarłem jagód.- jest to zjawisko w pełni wytłumaczalne
poza tym jak masz implanty z innej galaktyki no to weź i je nam pokaż, ok?
ot tak dla formalnosci chętnie bym je zobaczyl.
bo zwykle implany takie ziemskie to ja rowniez mialem kiedy zlamalem noge i mi zamontowali kupe stali nierdzewnej. dłutowali, wiązali , przykręcali no i była nawet obróbka skrawaniem + tapicerski zszywacz Smile
kiedy chcieli wyjąc i mi zabrac cały złom ni cholery NIKOMU ICH NIE DAŁEM - są w szufladzie jako pamiątka i NIE MAJA PRAWA WSIĄKNĄĆ!
a Twoje interfalaktyczne oczywiście zniknęły, he, he, he?
ale sie uśmialem
chcesz kogos przkonac - dostarcz dowody - to takie proste, prawda?
pozdrowienia
 

Portret użytkownika Roobaczek

I to właśnie jest

I to właśnie jest najdziwniejsze. Tak jak pisałem, wychodząc z budynku zabrałem jeden ze sobą. Zapakowałem go w szczelny pojemnik i wsadziłem do torby. Był dla mnie cenny. Chciałem sobie na nim trochę poeksperymentować. Ustalić skład chemiczny itp.  Nie otwierałem go zanim dojechałem do domu. Po wyjściu z tego budynku spotkałem to dziwne coś, jakiegoś porąbanego dziwnie wyglądającego faceta, w moim przypadku wcale nie w czerni. Pamiętam tylko dziwną rozmowę. Po wejściu do domu zaraz otworzyłem pojemnik ale tam nic nie było. Tak na wszelki wypadek jakieś 1000 razy przeglądałem jeszcze wnętrze torby. Sam nie mogłem tego zrozumieć jak to jest możliwe, że już go nie ma. Jestem pewny, że go włożyłem do pojemnika.  
Wcale Ci się nie dziwię, że się śmiejesz, bo mimo to że sam widziałem coś dziwnego, gdy spotykam ludzi opowiadających, że widziwli UFO też bardzo często im nie dowierzam. Tak uwarunkowane jest nasze myślenie. Nawet jeżeli ktoś wierzy w istnienie pewnych fenomenów, gdy spotyka się z nimi osobiście lub słyszy o nich od znajomych pojawia się zwątpienie. Ja sam wielokrotnie analizowałem to co miało miejsce i zastanawiałem się czy mi nie odbiło.    
Możesz mi wierzyć albo nie.  Nie mam najmniejszego powodu aby kłamać i coś wymyślać.  Sądzę jednak, że ludzie powinni opowiadać o takich dziwnych sytuacjach, by łatwiej było uchwycić istotę takich fenomenów.  Im więcej mamy nawet takich niewątpliwie absurdalnych relacji, tym łatwiej zrozumiemy o co tu chodzi. Opowieści innych ludzi, którzy byli świadkami UFO też są równie absurdalne. Mówią oni np. o przenikaniu tych istot  przez ściany. Nie widzę tu dużej różnicy z moimi obserwacjami.  W tym i w tamtych przypadkach jest mowa o niczym innym jak o zdolności pokonywania bariery między tym co materialne i niematerialne. Nie wiem jak mam tę myśl inaczej ująć. Pozdrowienia od UFOszaleńca!

Portret użytkownika baca

Robaczek ale zdjecia

Robaczek ale zdjecia rentgenowskie chyba masz, prawda? czy może zespół miedzygalaktycznych kieszonkowcow je tez "zabezpieczyl"?
bo sam wzrok jak i pozniejsze wspomnienia to zbyt łatwo jest oszukac aby to byl dowod. jak bylem maly widzialem jak gościu w cyrku na pół kobiete przepilowal a numery z przenikaniem ścian to potrafi zrobic co drugi "magik" - to żaden dowod ze coś takiego mialo miejsce (mimo iż z powodzeniem przejdzie kazdy test na przyklad na wykrywaczu klamstw).
zreszta "magia" non stop sie rozwija - kiedys Jezus zamienił wode w wino i to bylo COS a dziś?
dzis co drugi majster na budowie zamienia w wino wyplate Smile
dowodem moglyby byc dobre makro fotki
ps nie mniej z zapartym tchem sobie Twoje wpisy przeczytalem, pozdrowienia

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Strony

Skomentuj