Końca świata nie będzie - ani w grudniu 2016, ani w 2017 roku

Kategorie: 

Źródło: Internet

Wiele osób zapowiadało, zapowiada koniec świata na 21 grudnia 2016. Ale jest to kolejne oszustwo, takie samo jak to sprzed 4 lat.

 

http://ciekawe.interia.pl/newsy/news-jezus-wroci-na-ziemie-jeszcze-w-tym...: "...a po drugie w związku ponownym przyjściem na Ziemię Jezusa Chrystusa, co zapowiada niejaka Nora Roth, która twierdzi, że udało jej się dowiedzieć wszystkiego z Biblii... "W 2016 roku skończy się na Ziemi okres 6000 lat grzechu i na naszej planecie zapanuje wieczna sprawiedliwość i pokój, a Jezus powróci, by zabrać swoich wyznawców do nieba" - napisała na stronie "  - to proroctwo zawiedzie, bo jest fałszywe.Nie sprawdzi się też 21.12.2016. Niedowiarkowie przekonają się o tym za kilka, kilkanaście dni. 

       Daty końca świata celowo są wymyślane aby zatwardzić ludzkie serca. Gdy ktoś często słyszy fałszywy alarm przeciwpożarowy to z czasem przestaje na niego zwracać uwagę i gdy przyjdzie prawdziwe zagrożenie będzie myślał że to znowu żarty i ogień go spali.

Tak samo jest z podawaniem dat końca - gdy przyjdą prawdziwe zagrożenia większość nie posłucha i poniesie szkodę. Prawdziwe zagrożenia są opisane w jedynej natchnionej Księdze czyli Biblii - ale i ona jest przez wielu przekręcana, więc i tutaj trzeba uważać - ufając wszechmogącemu Zmartwychwstałemu Zbawicielowi, który jedynie może nas dobrze poprowadzić w tym coraz ciemniejszym i niebezpiecznym świecie.

   Jak napisał prorok Daniel : " bezbożni nie będą mieć poznania ". Apostoł Paweł zapowiedział, że kochający grzeszenie uwierzą kłamstwom - 2 Tesaloniczan rozdział 2. Natomiast apostoł Jan w Objawieniu 1:1 mówi, że zrozumienie jest tylko dla sług Zbawcy : " aby ukazać swoim sługom " - Uwspółcześniona Biblia Gdańska. Więc w byciu sługą Zmartwychwstałego leży klucz. Wielu tzw "wierzących" - nie wierzy tak naprawdę, że ON żyje - nie mają z Nim relacji, nie ufają MU, nie dziękują, nie proszą, nie przychodzą do Niego gdy czegoś nie wiedzą, nie pytają Go którą drogę wybrać. Nie trwają w Nim - Jan 15:1-8.

Więc wymyśla się różne daty, sensacyjki - mass media je rozgłaszają bez mądrego, biblijnego sprostowania i wiele osób myśli że Biblia to bzdury bo : " znowu te ich proroctwa zawiodły". Ale proroctwa biblijne nie zawiodły i nie zawiodą. Dziesiątki starotestamentowych proroctw mówiących np o Chrystusie, Jego zbawczym ukrzyżowaniu i zmartwychwstaniu się wypełniło, żadne nie zawiodło. Tak samo będzie z tymi odnoszącymi się do czasów ostatecznych.

     Oprócz fałszywych dat, szkalowania Zmartwychwstałego i Biblii, mass media oraz różne np filmy w tym tzw "naukowe" - ukazują koniec świata jako zagładę wszystkich i wszystkiego. Ale one wszystkie się mylą. Będzie nowa ziemia i nowe niebo - m.in : " my oczekujemy, według obietnicy nowych niebios i nowej ziemi, w których mieszka sprawiedliwość " 2 list apostoła PIOTRA 3:13 Biblia Warszawska

Biblijny obraz diametralnie się różni od tego co mass media i różne inne środki wmawiają ludziom, że np słońce kiedyś wybuchnie, zniszczy ziemię i ludzi. Kto wierzy w te kłamstwa ten nie wierzy Chrystusowi, który nigdy nie skłamał. Sensacyjne tytuły, zdjęcia ukazujące wielkie zniszczenie, animacje i filmy ukazujące zagładę, zapowiedzi różnych "naukowców" - to wszystko wywołuje strach u ludzi. Ale nie trzeba się bać. Kto prawdziwie wierzy że Jezus umarł za Jego grzechy i zmartwychwstał - przez co uznał GO za swego PANA - temu i śmierć nie zaszkodzi. Ma obietnice zmartwychwstania w chwalebnym ciele, nieśmiertelności i życia na nowej ziemi, gdzie będzie Boże miasto - np Objawienie Jana rozdziały 21-22.Nie ma tu mowy o unicestwieniu planety i życia.

Również szereg zapowiedzi na 2017 rok a które wieszczą koniec - jest fałszywych, kto mi nie wierzy przekona się w 2018 roku. Nostradamusy, "fatimskie tajemnice ", Klimuszki i cała reszta plejady wieszczy nie ma racji. Tylko to co w Biblii zapisane wypełni się. Ale zaznaczam i tu jest wiele błędnych interpretacji np [ google : " Fałszywe daty świadków Jehowy część 2 " ]

Na przykład w Ewangelii Mateusza rozdział 24, Marka 13, Łukasza 21 jest wumieniony szereg znaków, które mają poprzedzać powrót Zbawcy : " Tak i wy, gdy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że jest blisko, u drzwi. " - Mateusz 24:33 UBG.Uczniowie po znakach poznają, że czas nie będzie dłuższy od czasu ytwania pokolenia - Mateusz 24:34. Jednak dokładnej daty nie będą znali, żaden inny człowiek nie będzie jej znał - Mateusz 24:35

 

Te znaki są kwestią przyszłości. Jeszcze nie rozpoczął się początek boleści. On rozpocznie się od gigantycznej wojny o zasięgu i skutkach globalnych : "  Powstanie bowiem naród przeciwko narodowi i królestwo przeciwko królestwu i będzie głód, zaraza i trzęsienia ziemi miejscami.

 

8 Lecz to wszystko jest początkiem boleści." - Mt 24:7-8 UBG. Nie będzie to wielki ucisk. Wielki ucisk nadejdzie conajmniek kilka lat później i dotknie tych, którzy się przeciwstawią antychrystowi, pozostali pójdą za nim i będą się radować, opływać w dobrobycie. Ale długo to nie potrwa - tylko 3.5 roku a wybierając człowieka grzechu a odrzucając tgo, który poszedł na krzyż za ich grzechy - zatracą się na wieki.

Początek boleści dotknie cały świat ibędzie to trudny czas dla wszystkich. Wtedy np "miarka pszenicy będzie za denara" - Objawienie rozdział 6. Ale w późniejszym wielkim ucisku - ci, którzy nie będą ulegli antychrystowi "nic nie kupią, ani nie sprzedadzą" - Objawienie 13:16-18. Reszta będzie nurzać się w dobrobycie, kosztem podeptania po zbawczej krwi.

" Prosimy was, bracia, przez wzgląd na przyjście naszego Pana Jezusa Chrystusa i nasze zgromadzenie się przy nim;
2 Abyście nie tak łatwo dali się zachwiać w waszym umyśle i zatrwożyć się ani przez ducha, ani przez mowę, ani przez list rzekomo przez nas pisany, jakoby już nadchodził dzień Chrystusa.
3 Niech was nikt w żaden sposób nie zwodzi. Ten dzień bowiem nie nadejdzie, dopóki najpierw nie przyjdzie odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia;" - 2 list apostoła Pawła do Tesaloniczan 2:1-3 UBG

" Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: wieczorem czy o północy, gdy pieją koguty czy rano;
36 By przypadkiem, przyszedłszy niespodziewanie, nie zastał was śpiących.
37 A to, co wam mówię, mówię wszystkim: Czuwajcie! " - Ewangelia Marka 13:35-37 UBG

Nie lękajcie się tych różnych dar, zapowiedzi - one są każdego roku i tak będzie dalej. Trwać w jedności ze Zbawicielem trzeba cały czas. Nikt nie wie ile zostało mu czasu - sam w czerwcu byłem w krytycznym stanie, na granicy życia i śmierci - http://mieczducha888.blogspot.com/2016/11/pan-jezus-nadal-czyni-cuda-ura...

 Pozdrawiam wszystkich i wszystkiego dobrego dla was w 2017 roku.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika A K

Chcialbym zapytac o 2 sprawy,

Chcialbym zapytac o 2 sprawy, nurtuje mnie to juz od wielu lat a nie mialem jak dotad okazji rzeczowo z kims na ten temat porozmawiac. Mianowicie chodzi mi o tak zwane "niepokalane poczecie" i "zmartwychwstanie" Jezusa, wszak 2 kluczowe sprawy dla Twej wiary. Sprawa nr1 "niepokalane poczecie"... z kilometra "smierdzi" zaplodnieniem invitro, trzeba byc slepym albo glupcem zeby tego nie dostrzegac. A wytlumaczyc mysle mozna to w prosty sposob: mianowicie ludzie z tamtej "epoki" nie znali technologii czy zaawansowanej medycyny, i z tad takie kwiatki jak "niepokalane poczecie", rydwany bogow, czy chociazby "chwala pana" z biblii, ktora jest dosc dobrze opisanym pojazdem latajacym, ktorym pan przybywal na ziemie ( "Pan"... hehe , raczej ktos z technologia nie dostepna dla uwczesnych, dzis powiedzialbys ze to UFO/NOL Wink ). Sprawa nr2 "zmartwychwstanie" Jezusa... I tu robi sie naprawde ciekawie I-m so happy A co jesli Jezus nie umarl na tym "krzyzu"? Biblia dosc dokladnie opsuje meke Jezusa, od pierwszego ciosu do ugodzenia go w bok wlocznia przez rzymskiego legioniste i teoretycznej smierci, ale czy aby na pewno smierci? Krew i woda wyplywajace z rany moga swiadczyc o zapadnietym plucu, a w tamtym okresie pomylic smierc z zapascia bylo bardzo latwo... Rany i obrazenia jakich doznal Jezus w trakcie tej "meki" byly smiertelne? Raczej nie, tym bardziej ze sa zapiski mowiace o tym ze czesto z "krzyza" sciagano zywych ludzi, niekiedy delikwent wytrzymywal nawet 3 dni. A Jezusa sciagneli przeciez jeszcze tego samego dnia, skladajac go w grobie ( swoja droga nie dziwi Cie fakt ze grob juz byl gotowy? Ze wszystkimi olejkami, masciami i czym tam jeszcze? Jak na tamte czasy takiego grobu nie dalo sie "zalatwic" od reki, a i dostep do tego rodzaju pochowku nie byl dostepny dla wszystkich... ). Moim zdaniem Jezus nie umarl, a ta cala historyjka z jego zmartwychwstaniem to wymysl zeby oglupic jeszcze bardziej ludzi. Wedlug mnie Jezus przezyl ukrzyzowanie, a dowodem na to moze byc calun turynski Wink gdy zlozono go w grobie, opatrzono dosc dokladnie Jezusa i owinieto w calun, gdy rozpoczal sie proces leczena musiala sie wyzwolic jakas energia, dzieki ktorej calun zachowal sie jak klisza Wink Tak to przynajmniej widze i tak uwarzam. Jezus synem Boga?... Mozliwe, bardziej jednak sklanialbym sie jesli juz ku opcji ze byl on wyslannikiem bardziej rozwinietej i ogarnietej cywilizacji ... Jezus synem zydowskiego boga? Na pewno nie, istota tak krwiozercza i zla nie mogla wydac na swiat kogos takiego jak Jezus.

Ciekaw jestem jeszcze jak uargumentujesz "grzech pierworodny"? Przeciez ponoc pan stworzyl nas na swoje podobienstwo czyz nie? Ludzie po narodzinach sa niewinni i "czysci", a ta cala bajka o grzechu pierworodnym i smierci Jezusa za nasze grzechy to zrecznie zmanipulowana historyjka by zniewolic dusze i by ludzie "czuli sie winni"... Przeciez to negatywne wibracje i ktos to celowo tak zmanipulwal by ludzie geneowali te negatywne emocje... 

I na koniec chcialbym zaznaczyc ze nie jestem swiadkiem jechowy, katolem, czy czym tam jeszcze, ale wiem ze jesli ktos potrzebuje religii, wiary czy prawa by byc dobrym czlowiekiem, to juz na starcie jest na straconej pozycji...

Portret użytkownika lipka

Około 150 tys lat temu

Około 150 tys lat temu Wajtmara – ogromny statek kosmiczny uległ uszkodzeniu, w skutek czego zmuszony został do awaryjnego lądowania na planecie Ziemia, które nastąpiło gdzieś w okolicach tajemniczego lądu zwanego Arktyda. Na okręcie przebywało około 2 tysięcy istot, przedstawicieli czterech kosmicznych rodów pochodzących z planety Ingard, układu gwiezdnego Dienieboła z gwiazdozbioru Lwa. Nowa planeta bardzo przypominała rozbitkom ich daleką ojczyznę, dlatego postanowili zostać na planecie, którą nazwali Midgard. Wajtmara zaś po naprawach odleciała w otchłań kosmosu.

Kosmiczni rozbitkowie byli wysokimi, białoskórymi humanoidami,  o wzroście
około dwóch metrów, różniący się między sobą jedynie kolorem oczu i włosów:
D’Aryjczycy – stalowe oczy i białe włosy, H’Aryjczycy – zielone oczy i
jasnoblond włosy, Światorusy – niebieskie, chabrowe oczy  i ciemnoblond włosy,
Raszeny – jasno-piwne oczy i ciemnoblond włosy.

Wajtmara kilkukrotnie przylatywała na ziemię Midgard z nowymi przesiedleńcami na pokładzie.
Kosmiczni emigranci nazwali swój kraj Daaria, siebie zaś plemieniem Rasy -
Asami, posiadającymi głęboką duchową wiedzą, którą przekazali im Gwiezdni
Opiekunowie.

Mniej więcej 109 tysięcy lat temu w skutek naturalnych katastrof Aryjczycy zostali zmuszeni
do wielkiej migracji. Rozdzielili się na trzy główne grupy: jedne plemiona udały się na kontynent Oceanu Atlantyckiego (Ameryki?), inne zaś posuwały się na południowy wschód, w głąb Azji, jeszcze inne zaludniały równiny Syberii.

W świętych papirusach Egiptu wspomina się, iż około 34 tysięcy lat temu pod kierunkiem kapłanki Izydy i jej męża Ozyrysa państwo Egipt założyło dziewięciu białych kapłanów przybyłych z Północy Atlantydy. Oni nie byli bogami, lecz przodkami Daarian.
Gdy Atlantyda zaczęła się zapadać, potomkowie Atlantów i arktycznych narodów rozpoczęły
migrację na wschodnią Europę.

Około 9 tysięcy lat temu atlantyccy Aryjczycy osiadli w stepowo-leśnej strefie wzdłuż 50 równoleżnika tworząc bardzo silne państwo Aratta. Antyjski związek protosłowian – skifów i sormatow istniał aż do czasu powstania Rusi Kijowskiej, gdy to nastąpił rozłam na dwie gałęzie -
południowo-wschodnich i południowo-zachodnich Słowian. W początku IV wieku
naszej ery Europę dewastowały dzikie hordy Hunów, jednakże nie zdołali pokonać Antyjskiego związku Słowian.

Portret użytkownika Taka

Jestem wdzieczna za ten

Jestem wdzieczna za ten artykul. Jestem tego samego zdania. Czyli w oczach milionow zmierzam do unicestwienia a w oczach gromadki do zbawienia. Bo Droga do Ojca Niebianskiego jest bardzo waska I uslana cierniami. Zycze wszystkim a w szczegolnosci autorowi - WYTRWANIA!!!

Portret użytkownika autor wpisu

dziękuję, wszystkiego dobrego

dziękuję, wszystkiego dobrego również dla ciebie ..... wytrwajmy i prośmy ZMARTWYCHWSTAŁEGO aby przemieniał nas coraz bardziej na swój obraz, abyśmy obfitowali w miłości, sprawiedliwości, pokorze itd a nie grzechach ............... " I rzekł do mnie: Stało się. Jam jest alfa i omega, początek i koniec. Ja pragnącemu dam darmo ze źródła wody żywota. (7) Zwycięzca odziedziczy to wszystko, i będę mu Bogiem, a on będzie mi synem. (8) Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i skalanych, i zabójców, i wszeteczników, i czarowników, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga. " - Objawienie Jana 21:6-8 Biblia Warszawska

Strony

Skomentuj