Izraelski geolog przekonuje, że ma dowody, iż Jezus Chrystus nigdy nie zmartwychwstał

Kategorie: 

Wejście do Grobowca Talpiot - Źródło: kadr z YouTube

Co jakiś czas dowiadujemy się kolejnych rewelacji na temat początków chrześcijaństwa. Przeważnie kolportują je wyznawcy innych religii, zwłaszcza judaizmu. Tym razem w trakcie Wielkanocy dowiedzieliśmy się, że ossuaria z tak zwanego Grobowca Talpiot zawierają ciało Jezusa, co oznacza, że nigdy nie zmartwychwstał.

 

Praktycznie od samego początku powstania chrześcijaństwa, wyznawcy Judaizmu starają się zdyskredytować religię, która wyewoluowała z ich Biblii. Rzekome zmartwychwstanie Jezusa zostało przez nich wyjaśnione wykradzeniem ciała mistrza przez uczniów. Ostatecznym dowodem byłyby jednak szczątki Chrystusa, dlatego od wieków trwają ich poszukiwania.

 

Grobowiec Talpiot odnaleziono we wschodniej Jerozolimie w 1980 roku. Wewnątrz znajdowały się tak zwane ossuaria, czyli szkatuły kamienne zawierające szczątki doczesne osób tam spoczywających. Potem odkrycie zaginęło z annałów historii na 27 lat i wypłynęło dopiero w 2007 roku.

 

Swoją premierę miał wtedy film dokumentalny "Zaginiony grobowiec Jezusa", który został wyprodukowany przez słynnego reżysera Jamesa Camerona. Dokument dowodził, że ossuaria zawierają szczątki rodziny Jezusa Chrystusa i jego samego. Ma się tam znajdować szereg inskrypcji wskazujących na to. Najważniejsze z nich zawierały odniesienia do osób znanych z Biblii.

 

Najważniejsze ossuarium ma napis "Jezus syn Józefa", oprócz tego jest tam też urna z napisem "Maria", co miało odpowiadać Marii Magdalenie. Znajdowały się tam też szczątki ich syna - Judasza. Wszystko to składa się w logiczną całość, która bardzo podoba się wyznawcom judaizmu, którzy nadal czekają na mesjasza, dlatego odrzucają możliwość, że był nim Jezus.

Ossuarium z Grobowca Talpiot - źródło: kadr z YouTube

Rewelacje Camerona zostały przyjęte z mieszanymi uczuciami. Zwracano uwagę, że imiona Jezus i Maria były bardzo popularne w Judei, dlatego nie można na tej podstawie wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Zwracano też uwagę, że ossuaria mogły zostać tam złożone przypadkowo i wyciąganie wniosków na podstawie ich zgrupowania w jednym miejscu jest nieuprawnione.

 

Izraelski geolog, dr Aryeh Shimron dowodzi, że znalazł sposób na potwierdzenie, iż ossuaria nie znalazły się tam później, tylko zostały złożone w pierwszym wieku naszej ery. Dokonał tego dzięki analizie chemicznej zabytków, a jego prace od początku wspierał Izraelski Urząd do spraw Zabytków.

 

Od kilku dni prawie wszystkie media świata podają za izraelskimi źródłami, że Jezus Chrystus nie zmartwychwstał, a jego ciało zostało złożone w Grobowcu Talpiot. Oczywiście zmasowany przekaz propagandowy tego odgrzewanego kotleta wymierzonego w chrześcijaństwo, zupełnym przypadkiem został idealnie skorelowany z obchodami zmartwychwstania Jezusa, czyli Wielkanocy.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
loading...

Komentarze

Portret użytkownika aron jasnowidz

jak łatwo uwierzyć że nie

jak łatwo uwierzyć że nie istniał a jak trudno uiwerzyc ze istniał ,jak łatwo uwierzyc naukowcom a ciężko ludziom którzy wróciłi z drugiej strony z przekazami od niego ,Film niebo istniej naprawde pokazuje część prawdy ,nasz dom kolejna część ,zbaw mnie od złego kolejna i strefa q ten czas itd ,łatwo wyprzeć że go nie ma bo wtedy mozna przeklinac  ,cpać ,poniżać słabszych ,wyzywać ,kraść ,oszukiwać krzywdzić blizniego bez karnie ,ale gdy jednak przyjmie się że jest to wtedy nic co nam pasuje nie ejst takie proste i za każde poniżanie ,wyzwiska ,oszustwo trzeba zapłacić a to juz nie podoba się bezkarnym ludziom .Prawda jest tak że każdy z nas soptka się z jego energią po smierci ciała ,że będzie przepraszał za swoja głupte i brak wiary ..Tylko że czas reinkarnacji dobiega końca na tej planecie ,tworzy się coś po za nią ,coś co nie mieści sie w głowach i sercach ludzi .Jezus istniał ,zmartwychwstał ale jego ciało zostało tu na ziemi ,jego dusza została zabrana w świat duchowy a ciało ubrała dusza która miało podróżowac w tym ciele gdyby nie dano mu tego czasu ,tak więc to że było ich 2 to prawda tylko że w 1 ciele ,to że nauczał i miał dzieci to prawda bo pozstawiono mu pamięć ,oprócz meki która musiałby na nowo przeżywać ,to że wiele razy później kontatkował sie z wieloma ludzmi i istotami to prawda a to że teraz jest czas kiedy jego pomoc będzie niezbędna aby nitktórych uwolnić od zła ,od opętań,podczepień to tylko pokaże tym którzy na niego plują jak bardzo sie mylą .Zapowiedział porwót na ziemie i to sie już dzieje ,ziemia przygotwuje sie na jego przyjscie ale sprząta tych co będa znów chcieli go ukrzyżwać .na razie daje szanse zobaczyć to że w każdej sekundzie naszego zycia mozemy zostać zabrani lub zmienic swoje zycie .A gdy podział sie dokona wtedy zło zabierze swoich braciszków a dobro swoich ,każdy wyląduje w świecie jaki sobie wybrał .Ci co pluja na wszytkie istoty które pomagają tej planecie ,na opiekunów dusz po drugiej stronie ,na swoich bliźnich,na Boga pokazuja tylko jaki świat wybrali i dokąd zmierzają .,szkoda tylko że nie zadazą sobie podstawowego pytania ,skoro istnieje zło to musi istniec dobro a skoro tak to kto je tworzy ? i jak wyglada świat w którym króluje dobro ? co trzeba zrobic aby sie tam dostać ? bo w swiecie gdzie króluje zło juz są i siedzą .jezeli podoba wam sie ten śwait to pewnie w nim zostaniecie a ci co tworza zło zrobia z was jeszcze większych niewolników ,ale przeciez sami wybraliście sobie świat bo przeklinac ,cpać ,bić sie opluwac ,wyzywać jest fajnie i cool ,a mówić bez przekleństw ,nie osądzać ,nie wyzywać ,nie oszukiwac ,nie kłąmac to takie nudne .Ten czas zmian jest po to aby was posegregować ,aby dac wam szanse wyboru świata ,mam nadziej ze tych którzy wybiora ten plugawy system będzie nie wielu ,a reszta po uwolnieniu świadomości zobaczy że odkrycie cząśtki boskiej w sobie daje szczęscie i radośc a tworzenie świata od nowa niespotykaną przyjemność i doskonałośc jaką podzieli sie z nami nasz Stwórca .Wystarczy zmienic siebie aby zmienic świat ,potem przyjdzie płacz i łzy oraz radość i szczęscie ,wybór trwa tylko że czas się konczy .Patrząc na cierpliwosc boską istot które nam pomagają czasami dziwie sie ze nie spuszcza takiego znaku jak wojna aby obudzic tych w co nic nie wierzą .bo gdy padł stach ze jest mozliwa wtedy wszyscy pytali jak to i o co chodzi a gdy ja odwołano wtedy znów to samo ze nic sie nie dzieje i mozna plugawic siebie i swoje otoczenie .Ale dobrze że te istoty maja taką cierpliwosc bo wiedza że kazdy spotka go po drugiej stronie chociażby po to aby zrzoumiec po co zesłano go w przestrzeń gdzie w kazdej mijscowasci widac krzyż i jego symbol .Kazdy z was wybrał miejsce i czas urodzin ,pytanie po co ? to wasza podróz i nauka w tym zyciu ,gdy ja zakrywacie chciejstwem ,brakiem wiary ,otrzymujecie kolejne nauczki i pobudki aż do smierci ,chyba ze któras z nich naprawde zrozumiecie i odpowie wam po co tu zeszliscie .Gdyby Jezus nie istniał nie było by w was grama dobra ,ten śwait przypominal by pieklo a wy słuzylibyscie złu ,teraz kazdy z was ma wybór w sercu i nie pójdzie zabijac sąsiada ,matki ,ojca kumpla,pytanie co was powstrzymuje od tego ? kary ?to ze was złapia ?czy zwykle sumienie ,a skoro sumienie to czym jest i kto je stworzył ? jakze proste są pytania które pokazuja nam jego dzieło a jak prosto zaprogramowany jest mózg który tego dzieła nie widzi i nie zadaje prostych pytań .Dlatego dla starych dośwaidczonych dusz będzie on istniał i będzie przyjacielem ,dla młodych ,ktore łątwo zaprogramować ,przejąć ,opętać będzie tylko przeszkodą aby mogła szybko zdobyć wszelkiego rodzaju dośwaidczenia ,tylko że czas temu juz nie słuzy i to te młode dusze zeszły tu po ostatnia nauke ,szkoda że ciała w których podrózuja uniemozliwają im znalezienie odpowiedzi po co ,a ściagaja ich w mrok aby zobaczyc jak tam jest .I podstawowe pytanie dlaczego w czasach kiedy widzimy anomalie pogodowe o rozmiarach jakich nigdy nie było ,tworzenie 3 wojny swiatowej ,upadek systemu i epidemie nieznanych chorób mówi sie że Ktoś kto moze we wszytkim pomóc nie istniał ? kto to mówi i po co ? a gdy przyjdzie sekunda śmierci ilu z was będzie wołać jego imie ? szkoda tylko ze wyladują tam gdzie dokladnie pokazuje to film NASZ DOM  ,oczywiscie to tylko czyściec bo jest jeszcze gorsze miejsce ale tego nie życze nikomu . jak powiedział Jezus :"zło też ma swoją role do odegrania w tym świecie ale pamiętajcie że czas tej roli zależy od was samych ." tak wiec spektakl trwa tylko czasu coraz mniej a i role obsadzone tylko po co byc plugawa istota i cierpiec na ziemi i  w czyśću ? widocznie niektórym ta rola pasuje ,mi nie bo widziałem Jego i nowy dobry świat który sie tworzy na naszych oczach i do ktorego zejdzie ,wiec skoro sa na niego bilety to dlaczego ich nie kupic ? tak trudno odstawic trawkę ,przeklinanie ,chlanie ,ponizanie bliznich ? przeciez to tylko ułomności których nalezy sie pozbyc ,jezeli ktos wyzwya i mówi ze jest inteligenty to ja mówie ze jest ułomny i chory i porsze Boga aby dał mu szanse powrótu do śwaitła ,ale to tylko moje zdanie ,moja rola i szanuje role innych ,wszytkich bo wszyscy stanowimy jedność a śwait jest naszym domem więc sprzatajac go pokazmy ze to nasza swaitynia gdzie chemy odpoczywać a nie słyszec wyzwiska i obelgi ,bełkot pijanego i krzyki bitych dzieci i zon ,czy na pewno to takie trudne aby tego nie było ? i co musi sie zdarzyc jezeli sami nie posprzatamy tego śwaita aby tego nie było ? ja wiem ,ciekawe ilu z was obudzi sie dopiero w tym dniu kiedy posprzataja ten bałagan za nas ?oby jak najmniej z nas .

Portret użytkownika jaa

Wychodzi na to, że może w

Wychodzi na to, że może w poprzednim życiu byłeś taki sam i teraz masz jakąś pokutę żeby innym mówić jacy powinni być. Możliwe, że jest jakiś wzorzec ale po prawdzie nie zmusisz konia żeby był krową. Jeżeli ktoś ma jakieś poglądy to czemu miałby je zmieniać jeżeli sam nie ma na to ochoty albo potrzeby? Skąd wiesz, że to co czujesz to nie jest jedynie przeciwna strona tego co czują ci których próbujesz "naprostować"? Czyli, że tak jak im się wydaje, że nic nie będzie tak Tobie, że będzie. Rozwój jest indywidualny. Jeżeli chcesz kogoś namówić na zmianę to pokaż, że to jaki jesteś jest rzeczywiście lepsze jakościowo. Jeżeli nawet coś niezwyklego się wydarzy to ludzie i tak biorą sami odpowiedzialność za swoje życie. Jeżeli potem mają narzekać to jest to ich sprawa. A chyba nie chodzi o to, że tych co mają mieć lepiej wciąż jest zbyt mało i po prostu nie opłaca się cała operacja. Bo to może być jak z wyjazdem po dziesięć deko złota do Alaski. Koszt może przerosnąć zysk. Bo w sumie po co Jezusowi wyznawcy albo robienie dla nich jakiegoś nowego świata, być może gdzieś indziej. A w tym nieprzeklinaniu, niećpaniu itp. to nie chodzi to jakieś staranie się dla jakiegoś Jezusa czy kogoś w tym stylu tylko o budowanie tu i teraz odpowiedniego klimatu i atmosfery do rozwoju. Po prostu - tam gdzie jest kultura, zaufanie, łatwiej rozwijać się prospołecznie i latwiej budować trwałe konstrukcje społeczne, polityczne, rozwojowe. A tam gdzie ludzie żyją wg niższych norm społecznych, gdzie przeważają normy innego rodzaju, tam o takie budowanie jest oczywiście trudniej. A po prawdzie nikt nie będzie sprzątał balaganu bo nikt nie robi za sprzątaczkę ludzkich głupot. Po prostu zostaniemy sami z bajzlem i tyle. Ludzie się przystosują do nowych warunków, zmienią zainteresowania, może się bardziej podzielą na tych co mają dużo i tych co mają mniej. Przecież żeby nie, na przykład nawozy, to już dawno byśmy z głodu toczyli takie wojny o jakich wielu się nie śnilo. Brak wody to kolejny powód do wojen. Ludzi przybywa, dlugość życia jest znaczna, i potrzeby wciąż są jeżeli nie większe to wciąż duże. Twoja wersja raczej nie ma szans na realizację. Niedlugo zaczną przeszczepiać głowy. Potem zaczną produkować ciała lub jakieś hybrydy albo sztuczne korpusy do których będą wszczepiać głowy. Potem pewnie zaczną produkować mózgi z głowami i nauczą się przenosić do nich świadomość kasując przy okazji niechciane informacje lub wgrywając pożądane. Dojdą do tego, że niektórzy będą mieli lepszy wzrok, jak na przykład sokoly albo inne zwierzęta, lepszy węch i o wiele więcej innych zmysłów. Pewnie to będzie na zasadzie, że jak nie chcę ich używać to je wyłączam a jak chcę to właczam. Oczywiście nie dla wszystkich a raczej dla nielicznych będą dostepne takie udogodnienia. Nauczą się pewnie też tak aktywować kod genetyczny i rdzeń kręgowy i co tam jeszcze trzeba żeby nawet ożywiać zmarłych o samoloeczeniu nie wspominiając. Myślisz, że Jezus przybędzie i powie hola, hola. Tego Wam nie wolno robić, bo ja nie pozwalam.? To raczej mało prawdopodobne. Może Jezus zabiera po śmierci dusze, kóre pasują do jego świata i jeżeli one oczywiście tego by chciały. Bo może są takie co pasują ale wolą iść do któregoś innego. No, chyba, że ci inni to tylko jakieś inkarnacje tego samego bytu co Jezus. Albo może jest tak, że narzekania, prośby modlitewne itp. "produkują" zapotrzebowanie na kogoś kto się potem pojawia i próbuje odpowiedzieć na to wcześniejsze zapotrzebowanie. Ale skoro dotąd nie doszlo do jakiegoś nadzywczajnego wydarzenia to albo będzie albo dalej nie będzie. Ale pewnie jest tak, że ci co wolą iść własną ścieżką korzystają z  róznych technik rozwojowych i dzięki temu jakoś powstrzymują te wszystkie niezwykle wydarzenia, które podobno mają lub mogą nastąpić. I jest ich pewnie sporo więcej niż tych którzy pragą aby one nastąpiły.
 

Portret użytkownika aron jasnowidz

gdy porozmawiasz z dziecmi na

gdy porozmawiasz z dziecmi na nowy świat ,z dziećmi indygo zrozumiesz że przyslano ich po to aby sprzątać i aby nie dopóścić do tych rzeczy o które piszesz ,ale gdy rozmwawialem z nimi, kazdy ma ogromny szacunek do istoty którą nazwano Jezus , Opisywalem na blogu jak mysla te dzieci ,jakie maja zdolności ,
pytanie po co je teraz zeslano ? i od razu obala zarzuty ze śwait bedzie toczyl sie w złą strone ,tak by było gdyby pozostwiono nas samych z tym bałaganem a poneiważ nie chodiz tylko o nas ale i o cała planete to jest wiecej do zrobienia niz mówia nam naukowcy czy ksiązki .Mozna nic nie robić i patrzec na wszytko ale tez mozna robić tylko trzeba wykonac prace ,czasami wydarzenia w zyciu zmieniaj wszystko i naprowadzaja na wlasciwy kierunek i tak bylo ze mną i z wieloma ludźmi z którymi rozmawaim ,zostało jeszcze troche ludzi do zmiany aby ten absurd w tym sysytemie zmienic ,a skoro sa z nami istoty ,śwaidomosci obce ubrane w ludzkie ciała i paradoksalnie czytacie o nich tutaj na tym portalu to znak ze zmiany są juz dawno postanowione a ponizej dam link do rozmówy z tym co niby nie istnije ,Oto moja rozmwoa z opiekunem dusz czyli Jezusem o tym swiecie i tym co sie tworzy .On caly czas nam pomaga tylko ze wairy w ludziach jeszcze brakuje . http://aronjasnowidzdiagnosta.blogspot.com/2015/04/rozmowa-z-opiekunem-dusz-nowe-arcydzieo.html ,mam nadzieje ze admin tego nie wytnie bo dotyczy dokladnie tego artykułu i to ze ciagle z nami rozmiawia

Portret użytkownika HannaH

Czlowieku wes sie

Czlowieku wes sie opamietaj.
Jezus Syn Boga Zywego, Slowo ktore Cialem sie stalo i mieszkalo miedzy nami, Bog Widzialny!!!
Co za barbituranki opiekunki zapodaja ci to ze Jezus jest Istota ?
Dla mnie jest Bogiem!

Portret użytkownika jaa

dla milionów różnych ludzi

dla milionów różnych ludzi różni ludzie byli Bogiem. To, że ktoś kogoś uważa za Boga, za wcielenie Boga itp. to po prostu jego sprawa. Istotniejsze jest czy taki jest stan faktyczny czy to tylko taka indywidualna lub zbiorowa projekcja kreatorska wg zasady jak sobie pościelesz tak się wyśpisz. Bo, jeżeli człowiek, dajmy na to Jezus, nie rości sobie w żaden sposób tego żeby być uznawanym za Boga, bo może w tym świecie, gdzie funkcjonuje, pełni inną rolę i nie chce a nawet nie może być oszustem tylko dlatego, że jacyś ludzie uważający się za jego wyznawców? chcą go uważać za Boga, to ci ludzie sami oszukują siebie ale też innych, wpierając im, że Jezus jest Bogiem. Choćby miał być Bogiem tylko dla nich. Bo nie ważne jest co myśli wyznawca tylko jaki jest stan faktyczny. Oczywiście opcja, że to Bóg, przez wybranego człowieka się jakby unaocznił w świecie ludzi, też jest dość popularna. Ale wtedy Jezus musialby chyba być półBogiem a nie Bogiem. Zresztą, jak wiadomo, to nie pierwszy przypadek w dziejach ludzi, że ktoś był uważany za Boga. Takich przypadków wcześniej było dużo a nawet bardzo dużo. Oczywiście wzorce ewoluowały wraz z ludźmi. Ale może to też być rodzaj patentu na postać i osobę Boga. Czyli coś na kształt wynalazku lub odzworowania w projekcji ludzkich uczuć i emocji jakiegoś wzorca podesłanego z innego wymiaru rzeczywistości. Biorąc pod uwagę, że rzeczywistość może być wieloparametrowa - czyli taka, że dla odpowiednich warunków (parametrów) są odpowiednie rodzaje rzeczywistości. Nasza może być jedną z nich. Ale mogą być też rzeczywistości tworzone myślami, pragnieniami lub czystymi energiami lub też energiami takimi uważanymi za nieczyste itp. Nie mam tu na myśli zależności fizyczno-chemicznych ale raczej emocjonalno-uczuciowe. Że coś istnieje poza naszymi parametrami to raczej jest pewne na sto dwa. Nawet jeżeli komuś wydaje się czasem, że nie, to jednak raczej tak. A nawet raczej na pewno tak. Tak więc określając to w co się wierzy jakby się dany człowiek angażował aktywnie w ten sposób, że się przekonfigorywuje do tego schematu. Jest to bardzo łatwe do sprawdzenia, że tak jest ale wymaga pewnego zaangażowania no i jest trochę ryzykowne. Bo po przekonfigurowaniu się człowiek jest już jakby trochę inny a wrócić do stanu poprzedniego jest jakby trudniej. Zwłaszcza gdy ktoś zechce wypróbować te gorsze opcje. Innymi słowy. Człowiek to poniekąd pewnego rodzaju autonomiczny komputer lub jednostka biologiczno-chemiczno-fizyczno-boska. Jak wszystko zresztą. Z tym, że boska oznacza stopień pewnego stanu pozwalającego na dokonywanie samodzielnych decyzji oraz na uczestnicwo w tworzeniu stanu Bożej Łaski wśród społeczności. Każdy z tych parametrów a jest ich sporo więcej można jakby przesuwać na skali wartości, tym samym przekonfigorywując siebie na różne poziomy nie tylko odczuwania ale też postrzegania i rozumienia rzeczywistości. To jak z oczami, lupą, mikroskopem, kunetą, itp. Użycie lub nie danego elementu może pokazać inny wymiar rzeczywistości. Oczywiście co do tego czy Bóg opiekuje się ludźmi, bo niektórzy sądzą, że nie. Jest kilka opcji. Bóg może opiekować się lub nie o ile dany człowiek ma uruchomione lub nie pewne elementy swojej osobowości. Ale ja bym zwrócił uwagę na coś innego. Jak to mówią nic w przyrodzie nie ginie tylko co najwyżej zmienia postać. Zatem gdy jakaś idea zostanie zapoczątkowana to być może a może prawdopodobnie jest gdzieś ulokowana. Jeżeli się rozwija to znaczy, że została ulokowana w odpowiedniej glebie. Oczywiście po jakimś czasie gleba może wymagać nawożenia, przeorania itp. Ale jest też tak, że w tamtych regionach a nawet w innych też, już dużo wcześniej było coś takiego, że były jaieś dżiny i inne jakieś byty, które podobno mogly być przywolywane i podobno spełniały życzenia ludzi, którzy umieli je przywołać. Podobno żeby to zrobić trzeba było użyć prawidlowego imienia Boga lub innego takiego bytu. Być może rzeczywistość jest tak skonstruowana, że przywołując jakieś byty czyli wzywając ich po imieniu pozwalamy im na to żeby tu, w naszym świecie, mogli tworzyć jakby swoje pole oddzialywania, swoje kolonie itp. Czy to działa? Na sto procent tak. Ale to oznacza raczej tyle, że trzeba wiedzieć kogo się przywołuje, co się z tym wiąże i jakie mogą być z tego skutki. Czy przywoływanie Jezusa jako kogoś cierpiącego może mieć takie skutki, żem albo ten kto przywołuje albo nawet inni, będą za jakiś czas cierpieć z jakichś powodów? Prawodpodobnie tak. Może dlatego jest wskazówa, że nie będziesz (czyli, że nie powinienieś) niepotrzebnie używał imienia Boga swego. Bóg swój to może być ten Bóg z którym się identyfikuje dany człowiek. Pytanie też jest czy kiedyś umieli (czy znali inne imiona) przywoływać takich Bogów, którzy mogli się nawet osoboście pojawiać. Oczekiwanie przez niektórych na kolejne przybycie może wskazywać na to, że takie przypadki miały już miejsce. Tyle, że teraz pewnie ludzie nie są na tyle zdolni żeby umieć to zrobić jak należy.   

Portret użytkownika aron jasnowidz

szanuj blizniego swego Haniu

szanuj blizniego swego Haniu  a Jezus nigdy nie nazwał sie bogiem ,zawsze mówil że jest synem bozym tak jak ty i wszystkie istoty które nasz Ojciec stworzył ,zanim powiesz aby ktos sie opamętał poczytaj historie chrześcijanstwa zoabczysz kto i kiedy wmówil ludziom 3 osoby boskie ,kto zaprogramowal ich na ten fanatyzm i na brak szacunku do kazdego pogladu który nie miesci sie w lamach religi ,dlaczego ograniczach swoim umyslem i swoja wiara taka istote jaka jest Jezus ? czyz nie ma on prawa kontaktować sie z kim chce i kiedy chce ? kto mu tego zabroni ? ksiadz ,religia ?człowiek ?jak to jest że najmniej masz go w kosciele i w sercach fanatycznych wyznawców a najwiecej jest go w ludziach kórzy odrzucili kanony religii i stali sie wolni .Kosciol cie uczy aby szanowac bliznich ,kochac ich ,wspomagac ,nie klamac ,nie oszukiwac ,nie osądzac ,nie wyzywać a ty Haniu czemu osądzasz ,kto dał ci takie prawo? wielu jest księzy którzy mówią o Jezusie ale czy dbaja o wiernych? ,czy sa skromni ,pokorni ,uczciwi ? dla władzy i pienidzy sa gotowi nawet opluć własnego zwierzchnika ,nawet papieza nazywaja antychrystem bo zaczał sprzątac tą wiare i dokladnie powiedzial zę bedzei tu jeszcze 2-3 lata bo wie ze wszystko sie rozpadnie i zostanie jedna wiara w Stwórce wszytkiego a gdy poznasz prawde o istotach z kosmosu ,kiedy juz nic nie zaprzeczy ze istnieją zrozumies że to nie demony ale też dzieci Ojca tylko ze biblii i krzyza juz nie musza uzywac aby byc razem z nim .wszytko sie zmieni wąłcznie z tym że istoty takie jak jezus ,budda ,shiwa ,mahomet moga kontaktowac sie z kim chcą kiedy chcą tylko trzeba troche posprzatac w sobie ,aby mogli faktycznie widziec śwaitło i czystą wiare w sercu a nie fanatyzm i neinawiśc religijny .

Strony

Skomentuj