Dziwny obiekt na niebie nad Malezją

Kategorie: 

Dziwny obiekt na niebie nad Malezją

W miejscowości Muar w Malezji miała miejsce obserwacja dziwnego fenomenu optycznego na niebie. Dnia 3 października 2012 zaobserwowano świecący na czerwono obiekt w pobliżu tarczy słonecznej. Była to masowa obserwacja, czyli widziało to bardzo wiele osób dlatego trudno mówić o halucynacji, są też zdjęcia.

Wielu obserwatorów uznało, że to, co widzą to UFO. Szef lokalnej policji poinformował, że dysponuje wieloma zdjęciami obiektu koło Słońca, który był widziany w Muar. Policjanci fotografowali to swoimi telefonami komórkowymi. Obiekt wyglądał na statyczny, czyli wisiał nieruchomo. Według Nordina Osmana z policji malezyjskiej obiekt wyglądał jak planeta.

 

Podobnie pomyślał świadek zdarzenia cytowany przez malezyjską gazetę The Star, Muhamad Sharin, który również uznał, że to była jakaś planeta. Jak twierdzi natychmiast zadzwonił do wielu znajomych, aby patrzyli na Słońce. Wszyscy to zobaczyli i byli zdumieni. Świadek dodaje, że dziwny fenomen mógł mieć związek z pogodą, ponieważ w dniu jego wystąpienia było bardzo gorąco a to mogłoby wpływać na powstawanie fenomenów optycznych.

[ibimage==15260==Oryginalny==Oryginalny==self==null]

Tego samego dnia widziano pełne halo słoneczne w okolicy Kuala Lumpur, w Petaling Jaya. Na powyższym zdjęciu wygląda to niesamowicie gdyż Słońce znajduje się nad głową i jest otoczone kolistą tęczą. Różni się to znacznie od halo, jakie można zobaczyć na naszej szerokości geograficznej, ale nadal to jest to samo zjawisko. Mogą mu też towarzyszyć słońca poboczne i podążając tym tokiem rozumowania to, co widzieli mieszkańcy portowego miasta Muar mogło być specyficznym parhelionem.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
loading...

Komentarze

Portret użytkownika ss

Dlaczego wklejasz zdjęcie ze

Dlaczego wklejasz zdjęcie ze skompromitowanej stronki ZETATALK ? Co autorze? Narobiłeś już w pieluchy ze szczęścia, że naiwnych znalazłeś?
To co jest na pierwszym zdjęciu to FLARA! Refleks (odbicie) światła w tandetnych plastikowych soczewkach starych aparatów kompaktowych i w starszych komórkach. Trochę ogłady z fizyką i optyką, a nie szukacie Nibiru tam gdzie tylko się ośmieszycie.
Nie wierzycie? Część z was napewno nie uwierzy, ze wstydu będziecie bronili oczywistej bzdury zamiast przyznać się do naiwnego wyprowadzenia w pole.
Weźcie w rączki dowolny aparat jaki macie w domu i poróbcie zdjęcia słońca lub włączonej żarówki, kadrujcie tak aby światło było w którymś z rogów. Jak sprzęt pozwala to domykajcie i otwierajcie przysłonę, zobaczycie jak flara się zmienia.
 
A teraz pakować plecaki i na lekcje!

Portret użytkownika asik

sorki, tyle osób to widziało

sorki, tyle osób to widziało a tu jakieś jedno zdjęcie? Temat poraża bezwzględnie, ale nigdzie nie mogę znaleźć o tym informacji poza źródłem podanym przez admina. Adminie masz inne zdjęcia? czy ktoś znowu sobie jaja zrobił?

Portret użytkownika DNA.

                     WIEDZA

 
 
 
               WIEDZA STAROŻYTNYCH BOGÓW
Nowe spojrzenie na temat ruchu planet we wszechświecie
a także, na temat tajemniczej planety X o to ciekawe wyliczenia
lat przeprowadzonych badań, ze starych ksiąg tybetańskich,
a także hinduskich Bhagavad Gita tego typu tematyka jest dla
wszystkich a w szczególności dla osób które lubią weryfikacje
datowań dziejów naszej cywilizacji:
A więc zgodnie z wyliczeniami,jesteśmy w czwartym cyklu istnienia
naszej cywilizacji,ze względu na charekterystyczną dynamikę 
obrotów planet, których orbity są naturalnie ułożone
w pewnej kolejności obrotowej ruchu spiralnego.
Słońce krąży wokół centum galaktyki, dlatego planety
krążą po spirali, poruszają się niezależnie od słońca
trajektoria planet jest bardziej złożona, ruch
elektronów w atomach jest podobny do ruchu spiralnego
planet,planety poruszają się ruchem spiralnym,
nasze DNA jest także spiralne.
a więc można dojść do bardzo ciekawych wniosków
że cały wszechświat, i nasze życie jest spiralne
i elektryczne połączone wspólnie ze sobą.
Obecne spojrzenie że planety krążą dookoła słońca
może okazać się wielkim błędem, bo energia galaktyki
krąży po spirali wciągając materialne obiekty
gdyż nawet całe galaktyki mają kształt
spirali czyli także się poruszają względem innych
galaktyk i całego wszechświata, a więc ziemia też 
będzie się obracać względem słońca, lecz jedynie
ruchem spiralnym względem całej galaktyki,a inne
galaktyki poruszają się spiralnie względem
całego wszechświata i ta teoria jest pełną
mandalą życia.
Co się tyczy tajemniczej planety X czyli Nibiru
to jest to wszystko ze sobą powiązane, dlaczego
jeszcze tej planety nikt nie zobaczył, i czy ona
wogóle istnieje ? otóz zgodnie z przekazami tybetańskimi,
hinduskimi a także samą Biblią można stwierdzić że ona
istnieje i będzie widoczna około ~~2014r.n.e 
a więc zacznijmy od wyliczeń:
jak wiemy planeta X ma się pojawiać co 3600 lat
tyle też lat hindusi oczekiwali na powrót swojego
pana, mówiąc 3600 lat czekaliśmy na ciebie panie,
otóz tyle to czasu hindusi potrzebowali na przybycie
tak zwanej planety X, czyli co 3600 lat, no dobrze
jeśli planeta X już się pojawiała wcześniej dlaczego
nie było żadnych wydarzeń związanych z globalną
katastrofą ? otóż były !, W tylko co czwartym cyklu
przejścia tej planety Nibiru staje się globalna
katastrofa, planeta która porusza się po spirali
osi, gdy ta oś przelotu zaczyna schodzić do punktu
zero, czyli zbliża się do tak zwanej czarnej "matni"
No dobrze jak się dowiadujemy z przekazów pradawnych
podczas tak zwanej wojny starożytnych bogów w
55586r.p.n.e był pierwszy potop, gdzie pojawiła się
planeta Nibiru, potem pojawiała się co 3600 lat, lecz
nie były to katastrofalne skutki, gdyż dopiero co
czwarty etap jej się pojawiania jest globalną katastrofą.
Etap katastrofalny występuje co 14.400 lat,podzieliwszy
14.400 na 4-ry daje nam 3600, czas jej się pojawiania.
Czyli 14.400 lat jest tak zwanym cyklem katastroficznym.
Więc odejmujmy 3600lat od pierwszego potopu wojny bogów
55586r.p.n.e i idzmy dalej,aż do potopu Noego w 12.386r.p.n.e
i dalej cały czas odejmujemy 3600 lat, ostatnie przyjście
Nibiru było w 1586r.p.n.e gdy dalej będziemy dodawać
3600 lat aż do naszej ery i dalej, końcowa data jej
przyjścia przypadnie nam na datę 2014r.n.e, i to będzie
koniec czwartego cyklu tak zwanych 14.400 lat które 
zwiastuje katastrofę globalną i koniec czwartego cyklu,
gdzie układ dynamiczny obrotów planet, ułożone są w pewnej 
kolejności w spirali sprężystej.
 
http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&v=ZHx6-keJbi8&NR=1&noredirect=1

Portret użytkownika Zenek

Kończy się włąśnie 5 a nie 4

Kończy się włąśnie 5 a nie 4 Cykl. 1400 pne a więc w czasie poprzedniego przelotu komety na Ziemie zstapiły hordy nazisemitów wszczynając ogólnoplanetarną wojnę czego pokłosiem obecnie są rządy nazioli w myckach i turbanach.

Portret użytkownika kończy_się_4_cykl

Okłamują nas na każdym kroku,

Okłamują nas na każdym kroku, że niby nic się nie dzieje i jest O.K. Nadchodzi nieuchronna zagłada a na ziemi ludzie dalej pierdołami się zajmują - na pewno w RP. Skończą się wkrótce wczasy!

Portret użytkownika Le Comte de Monte-Cristo

Jak to wszystko pierdyknie to

Jak to wszystko pierdyknie to znowu będziecie rodzić się w jaskiniach.............. Na nowo odkryjecie krzemień, łuk, etc. etc. Jak ktoś myśli, że Annunaki wywiozą 7 mld ludzi z ziemi kosmiczną barką z rejonu zagrożenia, to żyje w błędnym przekonaniu................. Dla nich to będzie niezły spektakl................ I tym samym historia ziemi ponownie zatoczy koło......... Czekam na minusiki od zakłamanych reptilian i niedowiarków .............. hehehe

Strony

Skomentuj