Fenomen UFO - Dowody i wątpliwości

Kategorie: 

ufo
Źródło: pixabay.com

Piąty marca 2004 roku, dochodzi do zaskakującego spotkania na Meksykańskim niebie. Załoga Meksykańskiego samolotu zwiadowczego, dostrzega szereg obiektów, których nie można zidentyfikować. W pewnym momencie można ich naliczyć aż jedenaście. Na ekranie pokładowego systemu wykrywania podczerwienią, owe obiekty wyglądają jak jasne punkty światła. Piloci próbują za wszelką cenę dostrzec, co to może być, niestety bez rezultatu.

Pokładowy ekran pokazuje coś bardzo gorącego, natomiast nie można dostrzec żadnej konstrukcji czy kształtu, za oknem samolotu nic nie ma. W tym samym czasie, kontrolerzy lotu twierdzą, że nie widzą niczego podejrzanego. Samolot ląduje, ale załoga, kontrolerzy i wojsko nadal nie wiedzą, co się stało, i czym były owe obiekty. Po jakimś czasie okazało się, że źródłem dziwnych świateł był ogromny kompleks platform wiertniczych. Płomienie wystrzeliwujące czasem nawet na kilka set metrów w górę, to płonący nadmiar gazów a także źródło owych niezidentyfikowanych obiektów.

 

Innym dowodem, który ma posłużyć za uwierzytelnienie relacji o UFO są tajemnicze kręgi w zbożu. Ludzie spostrzegają bliżej niezidentyfikowane kule światła nad polami, by później odkryć fantastyczne wzory wykonane właśnie na zbożowych polach. Niestety dziś istnieją zorganizowane grupy, czy to pasjonatów czy po prostu ludzi kreatywnych, którzy są w stanie utworzyć takie kręgi w zbożu i to na przełomie paru godzin. Niektóre z tych kręgów są tak przemyślane i skomplikowane, iż twierdzenie, że zostały wykonane przez człowieka, jest kwitowane uśmiechem, niestety często okazuje się, że tak właśnie było. To jednak nie znaczy, że dzieje się tak we wszystkich przypadkach, po prostu ludzka działalność w tej materii rozmywa ów dowód, przez co staje się on mało wiarygodny dla wielu osób.

ufo

Kolejnym dowodem przemawiającym za UFO są nagrania z seansów hipnotycznych. Dzięki hipnozie dana osoba jest zdolna przypomnieć sobie, co działo się z nią w trakcie uprowadzenia, czy po prostu w trakcie tych traumatycznych wydarzeń, które mózg mógł zepchnąć do podświadomości. Jeszcze do nie dawna tego typu badania były bardzo mocnym dowodem, niestety dziś inne badania mówią nam, że po przez seans hipnotyczny można często danej osobie wmówić coś na tyle mocno, że ta osoba po prostu w to uwierzy. Zatem kolejne dowody upadają, a przynajmniej stają się mniej pewne niż dotychczas.

 

Współczesne raporty o UFO były znacznie częstsze w czasach zimnej wojny, kiedy to ludzie obawiali się samolotów szpiegowskich czy nadlatujących rakiet. Ale główne źródło narodzin UFO to tak na prawdę dopiero rok 1947. Na ranczu pod Roswell w pobliżu amerykańskiego lotniska wojskowego znaleziono dziwne szczątki. Już następnego dnia, lokalna gazeta napisała, że wojsko weszło w posiadanie statku kosmicznego. Na stanowisko amerykańskiej armii nie trzeba było długo czekać, bardzo szybko wydano oświadczenie, że są to tylko szczątki balonu meteorologicznego. Nieskutecznie, ponieważ wojsko ewidentnie coś ukrywało. Co to mogło być? Są dwie opcje, albo nowa technologia, którą USA chciało ukryć przed światem, albo rzeczywiście było to UFO.

 

Jedenasty lipca 1991 roku. Całkowite zaćmienie słońca spowija ciemnością niebo nad Meksykiem, wówczas tysiące ludzi kieruje swój wzrok i kamery w górę, po to by upamiętnić owo wydarzenie. Na niebie pojawia się świecący punkt, srebrny dysk, najprawdopodobniej UFO. Owo zajście widziały wówczas setki osób. Niestety po pewnym czasie, stwierdzono, że jednak nie był to statek kosmiczny a planeta Wenus. Do dziś jest to kwestia sporna, ponieważ zdjęcia wyraźnie ukazują jakiś metaliczny obiekt, w kształcie dysku z ciemną podstawą.

ufo

Kwestia UFO jest na tyle złożona, że ciężko znaleźć niepodważalny dowód. Nie mniej jednak, rozum i przeczucie podpowiadają nam, że wszechświat jest na tyle duży, iż może w nim znajdować się inne życie niż nasze. W kolejnej części przyjrzymy się bliżej słowom Generała MacArthura zamieszczonym na samym początku tego artykułu, ponieważ z tych słów wynika, nie tylko to, że życie pozaziemskie istnieje, ale także to, że ziemia powinna szykować się na jakąś miedzy planetarną wojnę. Brzmi to jak scenariusz Gwiezdnych Wojen, jednak osoba, która wypowiedziała te słowa, nie była byle kim, była Generałem który zapewne posiadał informacje jakich nie posiadają zwykli obywatele.

 

Artykuł pochodzi z portalu: www.tajemnice-swiata.pl

Tajemnice Świata

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)
loading...

Komentarze

Portret użytkownika lipka

Technika nam umyka z pola

Technika nam umyka z pola widzenia, jeśli ktoś nie będzie zgłębiał wiedzy i nie będzie na bieżąco szukał informacji o nowych wynalazkach choćby urządzeniach w medycynie, czy w każdej innej dziedzinie nie obserwowanej na codzień, może się zdarzyć, że taki delikwent nie uwierzy w możliwości ziemskich technologii. To co widzimy i z czego korzystamy dziś to  wojsko i inne tajne służby miały do swej dyspozycji już 30-40 lat temu a może wcześniej.

Najważniejsze aby nie "obudzić" się w zeszłej epoce a spora grupa ludzi tkwi w nieświadomości postępującej techniki uważając każdego, kto z techniką jest na bieżąco, za fantastę lub istotę niespełna rozumu.

Otwartym umysłom przeglądającym IM mogę powiedzieć jedno - nasza techniczna cywilizacja jest na rękę 'kosmitom' bo nie muszą udawać prymitywów i łatwiej im poruszać się w naszej rzeczywistości a że wielu ludzi dzięki technice lub raczej pieniądzom posiadło nieograniczone dla zwykłego śmiertelnika możliwości, to jeszcze nie czyni takich ludzi kosmitami. O innych "kosmitach" żyjących wśród ludzi brak mi wiedzy co nie wyklucza ich istnienia, wiem jedno- dziś łatwiej zobaczyć "kosmitę" czy ufo niż Człowieka.

Portret użytkownika Glut

Poprawcie wyświetlanie

Poprawcie wyświetlanie komentarzy w wersji mobilnej, chodzi mi o "odpowiedzi"  pod "odpowiedziami" , robią się coraz węższe aż nie da się czytać, bo rozbija wyrazy po 2-3 litery na kilka linijek​​​​​

Głosuj za
53
Portret użytkownika locutus

W połowie lat 80-tych

W połowie lat 80-tych (prawdopodobnie był to 1985 lub 1986 rok) byłem świadkiem krótkiego i nagłego zdarzenia, które mimo posiadanej dziś wiedzy, wykształcenia inżynierskiego i doświadczenia, nawet dzisiaj nazwałbym UFO, bo nie potrafię sobie tego racjonalnie wyjaśnić. Było to zimowym wieczorem w lutym, na krótko przed godz 19. Wracałem wówczas z siostrą do domu, droga była polna, zaśnieżona, wokół pięknym białym puchem przykryte pola. Od wschodniej strony na horyzoncie w odległości około 300-400 metrów, na tle bezchmurnego ciemnego nieba rozjaśnianego przez miliardy gwiazd, widniał ciemny pas lasu. Śnieg skrzypiał pod butami, mrozik był około 15-20 stopni. Cisza, spokój i tylko nas dwójka dzieci wracających do domu ze zdecydowanie niezakrapianej imprezy. Z racji ośnieżonej okolicy i czystego nieba widoczność była dobra. Droga polna, wieś, brak oświetlenia ulicznego,  okolica otoczona lasami, brak zanieczyszczenia nieba od świateł (miejskich zakładowych czy jakichkolwiek innych). Zero ruchu samochodowego, w tamtych latach jak przejechało przez wioskę 6 aut na dzień, nie licząć milicyjnej suki, 3 autobusów i osinobusa wożącego dzieci do odległej o 6km szkoły, to było to ogromne natężenie ruchu. Idziemy, drepczemy, śnieg skrzypi pod nogami, gadamy sobie jak to dzieci. W pewnym momencie kątem oka zauważyłem ogromny kulisty świetlisty obiekt poruszający się z bardzo dużą prędkością nisko nad horyzontem, nad wspomnianym lasem, z kierunku południowego na północ, równolegle do widnokręgu. To coś pojawiło się nagle, nie zauważyłem, czy wyłoniło się zza widnokręgu, czy też wcześniej poruszało się lotem poziomym i szybko mogło się zbliżyć. Zwróciłem siostrze uwagę na to zjawisko, była akurat zwrócona w moją stronę i nie widziała początku zdarzenia, ale do dziś dnia poświadcza fakt tego niewytłumaczalnego zjawiska, mimo że jest bardzo sceptycznie nastawiona do wszelkich nadprzyrodzonych zjawisk, w tym UFO-podobnych. Kula ta była ogromna, zajmowała tak jakby 1/5-1/4 części nieba licząc od horyzontu do zenitu. Była świetlista, świeciła jasnym mocnym światłem, jednak jak to okresliłem, świeciła "sama w sobie", nie oświetlała okolicy ani nie rozjaśniała nieba, wyraźnie kontrastowała na tle czarnego nieba. Bezpośrednio za tą kulą były widoczne 3 mniejsze kule tak samo mocno świecące, ułożone w pionie. Za tym zespołem obiektów ciągnęła się wstęga bardzo jasnego światła wypływająca bezpośrednio z dużej kuli i o szerokości równej również tej dużej kuli. Wstęga ta ciągneła się na długość połowy horyznotu i stopniowo zanikała. Całe zjawisko odbyło się bezgłośnie, obiekty nie rozświetlały okolicy ani nie oślepiały. Trwało to około 5 sekund, kula znikła z pola widzenia po stronie północnej, jednak nie wiem czy za widnokręgiem czy się rozpłynęła, gdyż widok zasłoniły drzewa. Zrobiło to na mnie ogromne wrażenie, próba wyjaśnienia tego zjawisko np. że to przelatujący samolot, czy piorun kulisty (na mrozie -20 w zimie?) czy meteoryt (tak ogromny, byłby tez raczej bardzo słyszalny). Cisza wówczas była nieziesmka, oprócz naszych głosów i skrzypiącego śniegu nie było słychac nic, a na ten moement zatrzymaliśmy się i wstrzymaliśmy z wrażenia oddechy. Jeśli ktoś spotkał się osobiście z tego rodzaju zjawiskiem, chętnie poczytam, może ktoś ma na to jakieś racjonalne wytłumaczenie?

Głosuj za
76
Portret użytkownika b@ron

UFO... jest wytłumaczeniem

UFO... jest wytłumaczeniem wszystkich testów tajnych obiektów ziemskiej technologi, które to na skutek niedopracowania bądź błędów stają się widoczne dla wszystkich w okolicy.

oczywiście życie na innych planetach istnieje i niewykluczone że czasem coś nieziemskiego nas odwiedzi, jestem tego prawie, a nawet bardziej pewien.

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika pasjonat

ostatnio czytalem w archiwach

ostatnio czytalem w archiwach brytyjskich - o przypadku "El Toro" w 1942 roku na polu bitwy pojawil sie niezidentyfikowany obiekt - zostal oswietlony przez reflektory OPL "Bitwa o LOS ANGELES" gdyby kogos interesowało wiecej na ten temat.

"nie była byle kim, była Generałem który zapewne posiadał informacje jakich nie posiadają zwykli obywatele."

https://www.youtube.com/watch?v=ip4DsvZLxso polecam looknac wszystkie czesci.

Myślę, więc jestem...

Strony

Skomentuj