Odkryto starożytny papirus z podaniem o Ostatniej Wieczerzy

Kategorie: 

Źródlo: newsmaine.net/

1500 - letni kawałek papirusu z greckimi inskrypcjami, wspominającymi Ostatnią Wieczerzę może być jednym z najstarszych zachowanych zabytków chrześcijańskich.

 

Robert Mazza poszukiwał papirusu wśród tysięcy dokumentów, przechowywanych w The John Rylands Library przy University of Manchester. Zdaniem naukowca, fragment papirusu był składany i noszony na łańcuszku. Umieszczano go w wisiorku - amulecie, jako swego rodzaju ochronę przed złym urokiem.

„To jest ważne i nieoczekiwane odkrycie - jeden z pierwszych dokumentów, w którym użyto magii w kontekście chrześcijańskim. Umieszczono tam również pierwsze wzmianki o eucharystii” - mówi Mazza. „Fragment powstał prawdopodobnie w jednym z egipskich miast”.

Aby ochronić dokument od zewnętrznych wpływów środowiskowych, umieszczono go obecnie w specjalnym opakowaniu.

 

Tekst na papirusie jest mieszaniną różnych fragmentów Pisma Świętego, w tym Psalmu 77 i 26 rozdziału Ewangelii Mateusza.

„Do dziś chrześcijanie używają fragmentów Biblii jako amuletu” – kontynuuje Mazza. „Nasze odkrycie w pewnym sensie wyznacza początek ważnej tradycji w chrześcijaństwie”.

Tłumaczenie tekstu na papirusie brzmi:

„Strzeżcie się każdego, kto zarządza ziemią. Poznajcie wszystkie kraje i narody, że Chrystus jest Bogiem naszym. On powiedział, a oni przyszli. On rozkazał i zostało stworzone, a potem deptane nogami. On nas wszystkich uwolnił od pragnień naszych wrogów. Nasz Bóg przygotował święty stół na pustyni i dla ludzi dał mannę nowego przymierza - nieśmiertelne Ciało Pana i Krwi Chrystusa, przelanej za nas na odpuszczenie grzechów ".

Ludzie w tym czasie byli o wiele bardziej przesądni niż współcześnie i wierzyli w magiczną moc. Według Mazza, zagniecenia, które można zobaczyć na fragmencie, sugerują, że papirus o wymiarach 3 i 10,5 centymetrów składano w mały prostokąt, a następnie umieszczano w amulecie, który był noszony na szyi  - najprawdopodobniej przez mężczyznę.

 

Co ciekawe tekst został napisany przez poborcę podatkowego w miejscowości  Tertembuzis, położonej niedaleko starożytnego Hermopolis (obecnie Al - Minja).

„Tekst napisany w Tertembuzis umieszczono na odwrocie dokumentu podatkowego, co pozwala przypuszczać, że ludzie ponownie wykorzystywali papirusy” - powiedział Mazza. „Nie można też wykluczyć innych hipotez”.

Datowanie izotopem węgla wykazało, że papirus powstał między 574 i 660 rokiem. Jego twórca znał Biblię, ale nie był wybitnym literatem. Niektóre słowa zawierają błędy, inne użyto w niewłaściwej kolejności. Cytaty spisano z pamięci. Raczej nie ma mowy o kopiowaniu.

 

Według naukowców, egipscy chrześcijanie przyjęli praktykę noszenia tego rodzaju biżuterii, aby unikać zagrożeń. Tradycja ta dała początek innym zwyczajom tj. noszenie krzyża, amuletów z wizerunkiem Jezusa, Maryi i innych postaci. W wielu kościołach wierni mogą kupić wizerunki świętych z modlitwą na odwrocie, która, według wierzeń, ma chronić właściciela.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika Kierownik ostatniej imprezy

JA NIE ROZUMIĘ TYCH

JA NIE ROZUMIĘ TYCH NEGATYWNYCH KOMENTARZY, ŻE TAM BRAK OPISU  I TAKIE TAM.  LUDZIE POWIEDZCIE SAMI CZY PAMIĘTACIE COKOLWIEK Z DOBREJ IMPREZY ???.
JA JAK MIAŁEM WIECZÓR KAWALERSKI, TO JESZCZE DŁUGO PO TYM NIE BYŁEM W STANIE NIE TYLKO PISAĆ, ALE I MÓWIĆ.
DLATEGO NIEMA SIĘ CO DZIWIĆ, ŻE GŁÓWNY KRONIKARZ TEŻ SIĘ URŻNĄŁ, ŻE NIE BYŁ W STANIE NICZEGO ZAPISAĆ, NO BO KTO ODMÓWI WZNIESIENIA TOASTU I WYPICIE ZA ZDROWIE SZEFA, DLATEGO NIKT NIE SPISAŁ TEGO CO PITO I ILE WYPITO NO I CZYM ZAKĄSZANO.

Portret użytkownika Angelus Maximus

Gorąco-Katolicy podajcie do

Gorąco-Katolicy podajcie do cholery dowód tej wieczerzy pochodzący z daty jej odbycia.
Tak ważne pożegnanie z apostołami powinno byc spisane a nie ma po nim ani sladu.
Dlatego ja wiem, że to, w co wierzycie to kłamstwo.
Ale kazdy ma prawo w wierzyć w co chce... Tylko na waszego bożka... nie wciskajcie kitu i tym co wiedzą, że to kłamstwo.
 Jeden jedyny dowodzik plisss z okresu życia waszego Chrystusa.. i padam na kolana przed krzyzem...
 Jestem wierzący w Boga, który nie ma "synów" i pośredników w zapoconych, śmierdzącyh sutannach...
Bóg jest w nas, czym jest cząstka Jego, zwana nasza duszą i to jedyna prawda o Bogu.
 Reszta to kłamstwo.

Głosuj przeciw
-64
Portret użytkownika Beata

Garabandal to miejsce

Garabandal to miejsce objawień Matki Bożej gdzie zostało szczegółowo  opisane zjawisko zwane Ostrzeżenie które nas czeka w nieDługo. Ten czas jest już bardzo bliski. Wiemy że widząca Mari Loli przekazała2009r. że ostrzeżenie nastąpi wkrótce po Synodzie. ...Papież Franciszek ustalił datę Synodu na październik 2014 r. Witam! W Orędziach Królowej Nieba i Ziemi z Garabandal, w dzienniczku Św. Faustyna, Orędzia Rozalia Celakówna - pielęgniarka ( której proces wyniesienia na ołtarze, Episkopat utrudnia, hamuje) i Orędzia WIELKIEJ AgnostyczkI-Vasula Ryden-2014, była w Polsce zob. Youtube, ks. Stefano Gobbi, którego ORĘDZIA otrzymane od NMP to dzieło monumentalne NA ostateczną bitwę i ładnie U Ci sz one. i WIELU INNYCH ŚWIETYCH, ostatnio m.in ks. dr. Adam Skwarczyński (uznany przez Episkopat za umysłowo chorego -bo napisał w swojej książce m.in. proroczo rok wyboru Polaka papieżem ) i też doświadczył tej samej wizji zbliżającego się ok. 5-15 min ( ale wrażenie, że trwa kilka godzin) wizji OSTRZEŻENIA dla całego świata, zatrzyma się całe życie planety, Matka Boża mówi w orędziach, zatrzyma się każdy MOTOR, działające urządzenie każdy otrzyma dar Ducha Świętego, oczami Boga zobaczysz NAGLE ... jak w ostatniej godzinie AGONII duszy zobaczysz całe swoje życie szCZegółowo i z rozległymi skutkami swoich poczynań, dobrych i złych z TYM jak powiedział Jezus m.in. Vasuli nie będzie Ci osądzone, jak ma miejsce po śmierci ciała, ale każdy dowie się jaki by go spotkał. Każdy dostanie ostatnią szanse nawrócenia, Bóg ZAWSZE ZAWSZE ostrzega zanim wymierzy karę, gdyby NASTĄPIŁ Koniec Świata teraz to prawie NIKT by się nie zbawił powiedział w orędziach do Vasuli Ryden Pan. Wizjonerka Concita z Garabandal pisze, o tym ostrzeżeniu jako OWINIĘCIE DUSZY i CIAŁA w ogień oczyszczający, ludzie woleliby umrzeć niż tego drugi raz doświadczyć - po tym ostrzeżeniu ludzie na ulicach, osiedlach w miastach /... / będą się wzajemnie przepraszać żałować. Ludzie bez łaski uświęcającej, jakaś część ??? tego WSZTRZĄSU nie przeżyje będą trupy leżeć będą też kolejki kilometrowe do spowiedzi, zgony wycięczonych spowiedników. I TO TO 'OSTRZEŻENIE ' jest wykorzystywane i mylone z KOŃCEM ŚWIATA, o którym tylko BÓG OJCIEC WIE mimo, że po ostrzeżeniu po III-wojnie, Antychryście( 3.5 roku ) będzie jeszcze dany ludzkości ten szczęśliwy czas (ks. Adam Skwarczyński po otrzymanej wizji, pisze, że nawet m.in. robactwo będzie sprzyjać rośliną a rolnicy zapomną o nawozach i ochronie )to czas, który nie został w raju wypełniony historią to ma być krótki okres poprzedzający K.Ś. DZIWNE TAJEMNICZE CZY NIE...Pielgrzymi przyjeżdżający obecnie do Garabandal, są zaskoczeni, gdyż na miejscu widzą to wzgórze objawień - Pines - ogrodzone przez drewniany płot, a  wszystkie drzewa i roślinność blisko wzgórza Pines zostały wycięte i spalone, pozostawiając pustą przestrzeń, która w razie potrzeby może pomieścić tysiące ludzi.Pozdrawiam wszystkich.
 

Portret użytkownika FRIEND

„Objawienia” w Garabandal to

„Objawienia” w Garabandal to antyteza Fatimy. Tak uważał znawca tematu, polski jezuita Ksiądz Józef Warszawski. Jako świadek wielu wydarzeń, napisał na ten temat książkę, która obecnie, kiedy temat Garabandal odżywa, warta jest pilnego przypomnienia. „Garabandal, Objawienie Boże czy mamienie szatańskie” to pozycja klasyczna, znana zarówno mariologom, jak i demonologom. Opisuje ona schemat szatańskiej podróbki prawdziwego objawienia.
Garabandal
Jak podaje portal wiara.pl: „Garabandal (właściwie: San Sebastian de Garabandal) jest małą, liczącą niespełna 300 mieszkańców wioską, malowniczo położoną 70 km od miasta Santander w Kantabrii, na północy Hiszpanii. Od 1961 do 1965 roku miały tam miejsce wydarzenia, które wstrząsnęły opinią publiczną na świecie, a potem doczekały się negatywnego stanowiska następujących po sobie biskupów diecezjalnych Santander, popartego przez św. Oficjum, a później przez Kongregację Doktryny Wiary.” Garabandal to przykład i model objawienia fałszywego, pozornie podobnego do objawienia Bożego, a jednak zwodniczego.
Kapłan-badacz
Jako młody kapłan, pracujący w Rzymie, podczas wakacji wybrał się w miejsce objawień, aby samemu, zgodnie z zasadami badania duchów według św. Ignacego Loyoli zbadać wydarzenia. Książkę napisał naprawdę wspaniałą. Widać z niej, że nie pojechał tam wcale uprzedzony, aby obnażyć nieprawidłowości, lecz w prawdziwej otwartości badacza nieprzesądzającego z góry jaki będzie wynik obserwacji. Z początku, tak jak pozostali obserwatorzy, jest pod silnym wrażeniem. Dopiero z czasem trzeźwieje.

Fakty
Młody kapłan ks. Józef Warszawski opisuje w swojej książce jak cztery wizjonerki z Garabandal Maria Dolores Mazon, Conchita Gonzalez, Jacinta Gonzalez, Maria Cruz uczestniczyły w zjawiskach, określanych jako „objawienia Matki Bożej z góry Karmel i św. Michała Archanioła”. Miały wówczas od 11 do 12 lat i były córkami bardzo ubogich, pobożnych i prostych rodziców. To o czym przede wszystkim przekonał się Ks. Warszawski, podobnie jak inni obserwatorzy, to że te dziewczynki same nie były imitatorkami, nie kłamały, rzeczywiście uczestniczyły w nadprzyrodzonych wydarzeniach. Także tłumy obserwujące wydarzenia nie kłamały, rzeczywiście coś się działo. Nawet jeden z miejscowych świadków zjawiska, który siłą usiłował sprowadzić na ziemię lewitującą wizjonerkę twierdził „ta mała tego nie robi”. Jeżeli nie ona, zatem kto to robi?

Lucyfer jako imitator
Rozeznawanie objawień prywatnych nie polega jedynie na stwierdzaniu czy ktoś kłamie czy mówi prawdę, że dzieje się z nim coś nadprzyrodzonego. Może mówić prawdę, ale to jeszcze nie oznacza, że mamy do czynienia z Bożym objawieniem. Szatan również może powodować zjawiska nadprzyrodzone. Wielu w tym momencie pyta: W jakim celu miałby szatan to robić? Przecież ludzie obserwujący nadprzyrodzone zjawiska modlą się w miejscach objawień, a przecież szatan nie lubi modlitwy… . A jednak wielokrotnie tak się działo, że szatan mistyfikował właśnie objawienia maryjne, aby uczynić zamęt w ludzkich sercach. Zły duch oczekuje, że ludzie pójdą za fałszywym objawieniami, zaufają zjawom, które później jeszcze mocniej i skuteczniej wciągną w błąd. W efekcie wiara zostanie osłabiona i o to chodzi szatanowi. Nie ważne że wiele osób z początku przeżywa pozytywne emocje, nie ważne, że wielu czuje się dobrze w miejscu objawień, że czuje się tam jakieś pozytywne emocje. Są to tylko emocje, tym właśnie szatan bardzo łatwo manipuluje.
Dużo publikacji reklamujących zdarzenia z Garabandal jako objawienie Boże skupia się na pozytywnych aspektach, dla tego ja w tym opracowaniu wskażę na te, które zdaniem ks. Warszawskiego przyczyniają się do negatywnej oceny zdarzeń.
1. Dziwny święty Michał
- Objawienia rozpoczęły się od wizji tzw. „Archanioła Michała” który wyglądała jak dziecko. (Czemu miałby św. Archanioł rezygnować z wizerunku zwycięskiego skrzydlatego rycerza?)
- Znakiem jaki pokazał ten „św Michał Archanioł” dziewczynkom były jego paznokcie przycięte „tępo jak łopatki” (czemu taki dziwny znak?)
- Na początku nie odpowiadał na pytania jakie z polecenia ks. Proboszcza zadawały mu dziewczynki „Kim jesteś i po co przychodzisz?”. (Zwykle, w objawieniach prawdziwych, święte Osoby nie unikają przedstawiania się, nie tworzą zagadek, lecz wizjoner ma jasność z kim przebywa)
- Następnie komunikował się z nimi przy pomocy niezrozumiałych dla nich napisów złożonych z liter i cyfr. (znowu niewyjaśnione zagadki).
- następnie „Dziewica”, „w towarzystwie dwóch aniołów – bliźniaków – św. Michałów”. Pokazała się „W trójkącie na świetlistym czerwonym tle – patrzące oko i podpis z liter wschodnich”. (czemu powielona liczba Archaniołów, czemu znów niezrozumiałe napisy?)
- Ciekawe, że ten „Archanioł” pojawił się w okolicznościach, kiedy dziewczynki kradły jabłka. Kiedy więc spostrzegły pierwsze oznaki nadprzyrodzonego zjawiska spontanicznie zaczynały rozpoznawać jego naturę „Urządziłyśmy radość szatanowi”.
2. Dziwna komunia
18 lipca 1961 następuje „cud” widzialnego „wykomunikowania” Conchity przez pojawiającego się „anioła”. Także i później miały miejsce takie zdarzenia, które sfilmowano. Na nagraniu widać jak na języku dziewczynki materializuje się coś w kształcie hostii. Wygląda to naprawdę wzruszająco. Czemu jednak dziewczynki, a razem z nią tłum wiernych, opuścili budynek kościoła w którym w sposób realny miało miejsce Przeistoczenie, podczas Mszy Świętej sprawowanej przez kapłana, aby poddać się temu co zrobi zjawa? Nawet jeżeli byłby to Anioł Boży, Anioł nie jest kapłanem, nie może sprawować Mszy Świętej. Skąd więc miałaby się materializować ta hostia? ( Jakaś teleportacja, czyli spirytystyczne zjawisko? )
4. Brak konsekwencji
Zjawy nie są prawdomówne, najpierw zapowiadają, ze pojawi się „Dziewica”, potem jednak „mensaje” głosi „Anioł”. Następnie Choć zapowiadany jest koniec objawień, trwają one nadal. Zapowiedziany w 1961 roku „wielki znak na niebie, „większy niż w Fatimie” w roku 1965 jeszcze nie nastąpił. Zagadnięta przez ks. Warszawskiego Conchita, na pytanie czy długo jeszcze będziemy czekać na ten znak, odpowiedziała: „Raczej nie”.
5. Brak spełnienia przepowiedni
Conchita Gonzalez twierdziła, że po Janie XXIII „pozostaje jeszcze trzech papieży, a potem nadejdzie Koniec Czasów” . Problem w tym, że już mamy następne pontyfikaty.
6. Jasnowidzenie u wizjonerek
Ks. Warszawski był znawcą niebezpieczeństw spirytyzmu. Zauważa że wizjonerki zachowywały się podobnie jak spirytystyczne media. Na przykład bez pomyłki w ekstatycznym transie bezbłędnie zwracały przedmioty, podawane zjawie „do pocałowania” ich właścicielom. Ks. Warszawski stwierdził u dziewczynek również: „absolutny komplet zjawisk parapsychicznych, takich jak telepatia, poznanie przyszłości, poznanie przeszłości, poznanie sumienia”
7. Lewitacje.
Wielu świadków relacjonowało jak Conchita unosiła się nad ziemią, co zostało również zarejestrowane na video. Podczas tych lewitacji dziewczynki unosiły się w powietrzu nienaturalnie wygięte. Zdarzały się też również bardzo nagłe upadki na ziemię, jakby ich ciałami ktoś z wielką siłą rzucał na kamienie. Próby sprowadzania wizjonerki na ziemię w trakcie tych lewitacji nic nie dawały.
8. automatyzm
Rzucającym się w oczy elementem zjawisk jest ich „sceniczność”, pokazowość. Wizjonerki poruszały się „jakby na scenie”, „Śpiewały równo i modliły się równo”, „jak gdyby lalki”.
9. Bieganie do tyłu
dziewczynki w ekstazie często poruszały się w ten sposób, wybiegały w tej pozycji z kościoła, a za nią z trudem nadążający tłum. Kiedy znalazły się na wzgórzu następowało „widzenie”. Ich porusznaie się slalomem po wyboistym terenie powodowało niepokój wśród tłumu.
Przeczytajmy fragment opisu jaki daje nam ks. Warszawski: Szatan „Chwytał upatrzoną czwórkę dziewczynek w szpony tak zwanych ekstaz, które były zwykłymi fluidalnymi pętaniami, i dalej nimi obracać dowoli, bez sensu, bez namaszczenia i bez spokoju, po to tylko, by je za chwilę wypuścić z transu i ponownie pochwycić w obręcz bezwzględnej uległości. (...) Z kolei zadzierał im głowy w okropnym wykrzywieniu do tyłu, potwornym wprost chwytem za kark, znanym z tylu innych zjawisk metapsychicznych – nakładając im dla zmylenia i niepoznaki anielskie twarze. Rozpędzał je na wszystkie strony, rozkraczając niekoniecznie najprzyzwoiciej nogi, i pędził, i gnał przed sobą, jak na poły już opętańców, jakby sam był opętany: raz przodem, raz tyłem, to znowu na kolanach, to na siedzeniu, brakowało jedynie chodzenia na głowie. Za to nie brakło zdjęć fotograficznych robionych z dołu w czasie lewitacji i publikowanych w paryskim Matchu. Na domiar wszystkiego począł ciskać i rzucać dziewczynkami o ziemię, jakby się wściekał wściekaniem niepohamowanym. Stale na kolana. Postawa klęcząca przed nim. Z przymusu. A jeśli nie klęcząca, tedy głową o bruk. A wszystko z hukiem i trzaskiem. Niech się roztrzaska, co chrześcijańskie. Naprawdę krążący lew ryczący, szukający kogo by pożarł”. Czytając ten opis widzimy, kto stał za tymi zjawiskami.

Zniszczenie Fatimy
Garabandal i Fatima są do siebie uderzająco podobne, lecz jednak wymowa Garabandal jest o wiele słabsza. Całość wydarzeń z Garabandal jest bardzo groteskowa. Jest jakby przedrzeźnianiem, naśladowaniem dla ośmieszenia powagi objawień fatimskich. W Fatimie dzieci nie zachowywały się tak nienaturalnie, zapowiadane fakty następowały. Tożsamość objawiających się postaci była jednoznaczna. Nie było „efektów specjalnych” ani podobieństwa do zjawisk spirytystycznych. Garabandal w porównaniu z Fatimą jest bardzo groteskowe.

Wzajemne wspieranie się fałszywych objawień
Ciekawa sprawa, że Conchita Gonzalez spotkała się w Nowym Jorku z prawosławną Vassulą Ryden, która pismem automatycznym spisuje własne „objawienia”, również nie uznane ani przez przez prawosławnych, ani przez katolików. Ciekawe, że także wizjonerka Agnieszka, której wizje cytuje suspendowany ks. Natanek i wydaje je jako „Orędzie na czasy ostateczne, które właśnie nadeszły", gorąco propaguje Garabandal. Widzimy zatem, że fałszywe objawienia wzajemnie się wspierają. Szkoda że tak rzadko cytowana jest wspaniała książka ks. Warszawskiego, kto ją przeczyta staje się ostrożniejszy wobec wiadomości o objawieniach.
Maria Patynowska
Bibliografia:
- Ks. Józef Warszawski, Garabandal, objawienie Boże czy mamienie szatańskie, Londyn Nakładem autora, 1970
- Pamięci ks. Józefa Warszawskiego TJ (1903-1997), Zawsze wierni, styczeń–luty 1998)
- Adam Branicki, Garabandal jako zapowiedź zniszczenia Fatimy, Zawsze wierni, styczeń 1999)
- Ks. Natanek. „Ludzkość musi zwrócić się w kierunku Garabandal” Fragment konferencji wieczornej 20.02.2014r. na podstawie "Orędzi na czasy ostateczne, które właśnie nadeszły" (youtube)

Portret użytkownika Zenek :)

  "o tym ostrzeżeniu jako

 
"o tym ostrzeżeniu jako OWINIĘCIE DUSZY i CIAŁA w ogień oczyszczający, ludzie woleliby umrzeć niż tego drugi raz doświadczyć"
 
- nie OWIONIE a SPŁONIE
 
od tego OGNIA grzesznicy spłoną żywcem w domach, na ulicach, przy robieniu kolejnych geszeftów, przy tworzeniu prozydowskiego terrorystycznego "prawa", przy okradaniu innych, okłamywaniu , zabijaniu czy tak ukochanego przez żydów gwałceniu dzieci..... Będą się zapalać nieoczekiwanie dla innych wzbudzając widowiskowe przerażenie.... Bedą biegać cali w płomieniach wyjąc o ZMIŁOWANIE....
 
Wielu spłonie i faktycznie już NIEDŁUGO. Jeszcze jedna PIECZĘĆ.
 
Zostaną ci którzy słuchają co się do nich mówi. ;p
Ale niewielu to robi wiec ....
 
...bawmy się i pijmy  bo wielu się nie odnajdzie na liście szcześliwców.
 

Strony

Skomentuj